Prezydent Karol Nawrocki w czwartek poinformował w nagraniu na platformie X o podpisaniu 7 ustaw. Jednocześnie dwie z nich – w tym nowelizację ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy – skierował w ramach kontroli następczej do Trybunału Konstytucyjnego.
Cały czas mam poważne wątpliwości co do części przepisów — zwłaszcza tych, które przyznają bardzo szerokie uprawnienia Państwowej Inspekcji Pracy wobec przedsiębiorców. Państwo musi być silne — ale nie może być nadmierne w ingerencji – ocenił prezydent.
Przyznał, że ustawa o Państwowej Inspekcji Pracy dotyka samego fundamentu relacji między państwem, pracownikiem a pracodawcą. To także istotne regulacje wobec niepokojącego ostatnio trendu bezrobocia - ocenił.
– Jednak od początku procedowania tego prawa miałem poważne wątpliwości. Dotyczyły one przede wszystkim braku właściwego dialogu społecznego na etapie prac rządowych. Państwo nie może pomijać partnerów społecznych — to jest fundament zdrowej demokracji – zaznaczył.
Nawrocki przypomniał, że ustawa umożliwia uruchomienie środków z Krajowego Planu Odbudowy, uderza w patologie rynku pracy, a także w praktyki, które wszyscy znamy: wymuszane umowy śmieciowe, fikcyjne samozatrudnienie, brak stabilności. Podkreślił, że wobec tych praktyk państwo nie może być obojętne.
– Praca to nie tylko pieniądze to również godność. To stabilność. To fundament decyzji o założeniu rodziny. Jeżeli młody człowiek nie ma pewności jutra, nie będzie miał odwagi budować przyszłości – kontynuował prezydent.
Ministra rodziny komentuje
Ministra rodziny pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk skomentowała decyzję prezydenta.
Pracownicy wypchnięci na śmieciówki w końcu będą mieć państwo po swojej stronie. Dość wiecznej tymczasowości, dość darmowej pracy po godzinach, dość zwolnień z dnia na dzień, dość niepewności, co przyniesie jutro - wymieniła.
Zapewniła, że PIP będzie stał na straży praw pracowników, a inspektorzy będą mogli przekształcać wadliwe, fałszywe, pozorne umowy cywilnoprawne w legalne, pełnoprawne umowy o pracę.
Silniejsza inspekcja pracy to silniejszy pracownik - podkreśliła.
Więcej uprawnień dla inspektorów PIP
Najważniejszym założeniem ustawy jest nadanie okręgowym inspektorom pracy uprawnień do wydawania decyzji przekształcających nieprawidłowo zawartą umowę, np. umowę zlecenia w umowę o pracę. Nie będzie to jednak jednoosobowa decyzja inspektora, lecz odpowiednio zaprojektowany, wieloetapowy proces chroniący wszystkie strony.
W przypadku wykrycia nieprawidłowości, w pierwszej kolejności PIP wydawać będzie polecenia usunięcia naruszeń. Dopiero w przypadku, kiedy nie zostanie ono wykonane, inspektor PIP będzie mógł złożyć wniosek do Okręgowego Inspektora Pracy o wydanie decyzji przekształcającej nieprawidłowo zawartą umowę w umowę o pracę.
Zarówno pracodawca, jak i pracownik będą mogli odwołać się od tej decyzji do sądu pracy, co wstrzyma jej wykonanie do momentu wydania orzeczenia.
Co ważne, na czas trwania postępowania sądowego przewidziano możliwość udzielenia zabezpieczenia roszczenia. W okresie objętym zabezpieczeniem umowa między stronami może zostać zmieniona, wypowiedziana lub rozwiązana wyłącznie na zasadach prawa pracy. Oznacza to, że do czasu prawomocnego rozstrzygnięcia sporu osoba objęta zabezpieczeniem nie może zostać pozbawiona ochrony tylko dlatego, że formalnie zawarła umowę cywilnoprawną. W razie wypowiedzenia lub rozwiązania umowy przysługują jej środki ochrony sądowej przewidziane w prawie pracy.