Delcy Rodriguez zaprzysiężona na p.o. prezydenta Wenezueli

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
6 stycznia 2026, 08:54
Delcy Rodriguez zaprzysiężona na p.o. prezydenta Wenezueli
Delcy Rodriguez zaprzysiężona na p.o. prezydenta Wenezueli/PAP/EPA
Wiceprezydentka Wenezueli Delcy Rodriguez została w poniedziałek formalnie zaprzysiężona w parlamencie na p.o. prezydenta kraju po schwytaniu przez siły USA i wywiezieniu z kraju dotychczasowego przywódcy Nicolasa Maduro i jego żony Cilii Flores.

Delcy Rodriguez p.o. prezydenta Wenezueli

– Przychodzę z bólem z powodu uprowadzenia dwojga bohaterów, którzy są zakładnikami w USA, prezydenta Nicolasa Maduro i pierwszej damy Cilii Flores – powiedziała podczas ceremonii zaprzysiężenia Rodriguez.

Zapewniła przy tym, że będzie pracować bez wytchnienia, by „zagwarantować pokój” oraz „stabilność i bezpieczeństwo polityczne” dla kraju.

Nowy parlament

Zaprzysiężenie odbyło się na pierwszej sesji nowego składu parlamentu. Brat p.o. prezydenta Jorge Rodriguez został ponownie wybrany na przewodniczącego izby. W czasie obrad zapowiedział, że dołoży wszelkich starań, by schwytany przez amerykańskie siły przywódca Nicolas Maduro powrócił do kraju.

– Moim głównym zdaniem w nadchodzących dniach (...) jako przewodniczącego Zgromadzenia Narodowego, będzie wykorzystanie wszelkich procedur, wszelkich możliwości, wszelkich obszarów, by skutecznie sprowadzić z powrotem Nicolasa Maduro Morosa, mojego brata i prezydenta – powiedział.

„Bezwarunkowe poparcie” dla Delcy Rodriguez

Tymczasem syn Maduro, deputowany Nicolas Maduro Guerra, znany jako „Nicolasito”, zadeklarował „bezwarunkowe poparcie” dla Delcy Rodriguez, która przejęła obowiązki prezydenta.

– Możesz liczyć na mnie, na moją rodzinę, na naszą stałość, by poczynić właściwe kroki w obliczu odpowiedzialności, która dziś na ciebie spada – powiedział.

Sąd Najwyższy powierzył w sobotę obowiązki prezydenta Rodriguez, którą Maduro wybrał na wiceprezydentkę w 2018 roku. Analitycy oceniali ją jako twardogłową socjalistkę, obdarzoną zdolnościami przywódczymi i posiadającą duże wpływy w aparacie władzy i w armii, a także cieszącą się zaufaniem Maduro. Jednocześnie amerykańska administracja, w tym sam prezydent Donald Trump, sugerowali bezpośrednio po porwaniu Maduro, że Rodriguez jest skłonna do współpracy z USA.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj