Choć drewno ma w Polsce ponad 30 tys. zastosowań, brakuje jednak systemu, który wskazywałby kierunki jego zagospodarowania po zakończeniu użytkowania i nadawał mu drugie życie. Zasada kaskadowego wykorzystania, wpisana w polityki europejskie, oznacza, że drewno powinno być używane wielokrotnie – najpierw w produktach, następnie w materiałach drewnopochodnych, a dopiero na końcu jako paliwo. Niestety ta logika nie znajduje zrozumienia wśród polskich urzędników.
Nieprecyzyjne przepisy
Kluczowym problemem są nieprecyzyjne przepisy dotyczące klasyfikacji materiałów powstających w procesie produkcji i recyklingu drewna. Przykładem jest traktowanie pyłów drzewnych powstających w procesie produkcji jako odpadów, co znacząco ogranicza możliwości ich zagospodarowania przez zakłady produkcyjne. Tymczasem w wielu krajach europejskich z powodzeniem wykorzystywane są one jako paliwo w procesach energetycznych.
Brak jednolitych regulacji i klarownych definicji utrudnia też pracę urzędnikom. To, co w jednym województwie uznawane jest za produkt uboczny, w innym traktowane bywa jako odpad. Niespójność podejścia urzędów wpływa na działalność przedsiębiorstw, które chciałyby rozwijać recykling. Brak jasnych definicji powoduje nie tylko wzrost ryzyka administracyjnego, ale także zniechęca do inwestycji w nowoczesne technologie recyklingu drewna. To szczególnie istotne w kontekście rosnących wymagań klimatycznych i presji na ograniczenie wykorzystania surowców pierwotnych.
Autorzy raportu „Więcej z drewna. Jak usprawnić system recyklingu drewna w Polsce” wskazują, że jednym z najważniejszych kroków powinno być uporządkowanie systemu klasyfikacji odpadów i produktów ubocznych. Jasne kryteria pozwoliłyby przedsiębiorstwom lepiej planować procesy produkcyjne i zwiększyć efektywność wykorzystania surowców. Uznanie części frakcji, takich jak pyły drzewne i drewnopochodne, za produkt uboczny mogłoby otworzyć drogę do ich wykorzystania jako niskoemisyjnego źródła energii. Niestety rozbieżności interpretacyjne prowadzą do sytuacji, w której przedsiębiorstwa działające w kraju funkcjonują w mniej korzystnych warunkach niż ich zagraniczni konkurenci.
Polska nie korzysta z doświadczeń innych państw, choć Niemcy czy Austria, które już od lat mają rozporządzenia dotyczące odpadów drzewnych. Wdrożenie regulacji wspierających recykling drewna przełożyło się tam na większą innowacyjność i konkurencyjność całego sektora. Polska, mimo silnej pozycji produkcyjnej, ryzykuje pozostanie w tyle, jeśli nie dostosuje swoich ram prawnych do zmieniających się realiów rynkowych.
Przemysł drzewny a środowisko
Rozwój recyklingu drewna ma także istotny wymiar środowiskowy. Efektywne wykorzystanie surowców wtórnych pozwala ograniczyć presję na zasoby leśne oraz zmniejszyć emisję gazów cieplarnianych. W dobie transformacji energetycznej i rosnących kosztów surowców pierwotnych, gospodarka obiegu zamkniętego jest nie tylko wyborem ekologicznym, ale również ekonomiczną koniecznością.
Jeśli Polska chce dołączyć do czołówki krajów wdrażających gospodarkę obiegu zamkniętego, konieczne jest szybkie dostosowanie regulacji do realiów nowoczesnego przemysłu. Bez tego potencjał recyklingu drewna pozostanie niewykorzystany, a krajowa branża drzewna będzie tracić na konkurencyjności.
Publikacja zrealizowana w ramach patronatu nad Polskim Kongresem Gospodarczym
