W sobotę doszło do interwencji wojskowej USA w Wenezueli, w efekcie której prezydent południowoamerykańskiego kraju Nicolas Maduro został aresztowany i przewieziony do Stanów Zjednoczonych.
Umocnienie dolara?
Przełożenie interwencji na rynki walutowe było jednak niewielkie – w poniedziałek dolar umocnił się w stosunku do euro i spadł poniżej poziomu 1,17 USD za euro.
Główny analityk walutowy DM BOŚ Marek Rogalski zwrócił uwagę, że to kontynuacja trendu widocznego już od kilku dni. Także w stosunku do złotego dolar się umocnił i rano kosztował nieco ponad 3,6 zł, zaś euro kosztowało nieco poniżej 4,21 zł.
Temat Wenezueli nadal jest otwarty
- Rynek uznał, że kwestia Wenezueli została zakończona, że sprawa została załatwiona i już nic nowego się nie pojawi – powiedział PAP Marek Rogalski. – Jednak sądzę, że sprawa Wenezueli nie została zakończona. Moim zdaniem nie będzie tak, że usunięcie Maduro załatwi sprawę i kolejne dni pokażą, że będzie trzeba coś jeszcze zrobić i że potrzebna będzie tam większa operacja – dodał. Podkreślił, że w efekcie może dojść do umocnienia dolara i gorszego zachowania się giełd.
Około południa widać było, że kurs dolara do euro ustabilizował się w okolicach 1,168 USD. Jednocześnie nieco stracił złoty – zarówno do dolara, który kosztował około południa 3,607 zł, jak i euro, za które trzeba było zapłacić ok. 4,216 zł.
Złoty pod wpływem geopolityki
- Sytuacja wokół Wenezueli może wpłynąć na złotego poprzez kwestię Ukrainy. Chodzi o to, że Rosjanie mogą uznać, że skoro Amerykanie mogą dokonywać operacji w Wenezueli, to oni także mają prawo do takiego działania na Ukrainie.To może doprowadzić do zerwania rozmów pokojowych, co odbije się na złotym, bo pod koniec roku na naszej walucie były budowane pozycje w nadziei na umocnienie złotego dzięki zawarciu pokoju na Ukrainie – wskazał Rogalski.