Rosji grozi paraliż, jakiego nie widziano. Ukraina czekała na ten moment

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
2 kwietnia 2026, 15:58
Rosji grozi paraliż, jakiego nie widziano. Ukraina czekała na ten moment
Rosji grozi paraliż, jakiego nie widziano. Ukraina czekała na ten moment/PAP/EPA
Ukraińskie ataki na porty, rurociągi i rafinerie zmusiły Rosję do ograniczenia wydobycia ropy o nawet 1 mln baryłek dziennie – podał Reuters, powołując się na źródła branżowe. To już jedna piąta całkowitych zdolności eksportowych drugiego co do wielkości światowego eksportera, a skutki cięć mogą dodatkowo wstrząsnąć globalnymi rynkami paliw, które już zmagają się z zakłóceniami po wojnie na Bliskim Wschodzie.

Reuters zauważa, że ograniczenie wydobycia w Rosji, będącej drugim co do wielkości eksporterem na świecie, dodatkowo pogorszyłoby sytuację na światowych rynkach dostaw, które już teraz borykają się z bezprecedensowymi zakłóceniami spowodowanymi wojną na Bliskim Wschodzie.

Reuters przypomina, że w ciągu ostatniego miesiąca Ukraina zintensyfikowała ataki na rosyjską infrastrukturę eksportową ropy naftowej, uderzając m.in. w bałtyckie porty Ust-Ługa i Primorsk.

Ataki dronów uderzają w rosyjską infrastrukturę. Eksport ropy sparaliżowany

Według trzech źródeł branżowych, na które powołuje się Reuters, co najmniej 20 proc. całkowitych zdolności eksportowych Rosji jest obecnie wyłączone z eksploatacji, co stanowi spadek w stosunku do odnotowanego w marcu szczytowego poziomu 40 proc., ale to wciąż wpływa na rosyjską produkcję ropy. Rosja jest trzecim co do wielkości producentem na świecie, po Stanach Zjednoczonych i Arabii Saudyjskiej.

Główny rosyjski port bałtycki w Ust-Łudze wstrzymał eksport ropy tydzień temu po intensywnych atakach dronów i pożarach. Jak wyjaśniają źródła, ponieważ ukraińskie drony atakują zarówno infrastrukturę eksportową, jak i rafinerie, rosyjski system rurociągów został zablokowany przez nadmiar ropy, a magazyny się zapełniają. Oznacza to, że niektóre pola naftowe będą musiały ograniczyć wydobycie, aby uniknąć dalszego przeciążenia systemu.

Rosja skorzystała na gwałtownym wzroście cen ropy od czasu rozpoczęcia ataków amerykańsko-izraelskich na Iran pod koniec lutego, ale mimo to odczuje skutki ograniczenia produkcji, gdyż ropa i gaz ziemny stanowią jedną czwartą dochodów budżetu państwa.

Rosyjska ropa pod presją. Mniejszy eksport zmusza do ograniczenia wydobycia

Według źródeł, państwowa firma Transnieft, przez rurociągi której przechodzi ponad 80 proc. rosyjskiej ropy, poinformowała eksporterów, że port w Ust-Łudze z powodu niedawnych uszkodzeń nie jest w stanie realizować załadunków ropy zgodnie z pierwotnym harmonogramem eksportowym. Jedno ze źródeł podało, że Transnieft oświadczył też, iż nie jest w stanie przyjąć do swojego systemu pełnych ilości ropy od producentów, których eksport miał odbywać się przez port w Ust-Łudze.

OPEC, organizacja krajów eksportujących ropę naftową, podała, że w lutym produkcja ropy w Rosji wyniosła 9,184 mln baryłek dziennie. Cytowane przez agencję Reutera źródła nie potrafiły określić, o ile może zostać ograniczona produkcja.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj