Jak zmniejszyć rachunek za rynek mocy

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
28 kwietnia 2020, 05:50
Rynek mocy - koszty 2017-2027
Rynek mocy - koszty 2017-2027/Media
Wciąż wiele firm boi się DSR czyli zarządzania popytem na prąd w zależności od sytuacji systemu energetycznego. Jednak, jak wynika z raportu KMPG, liczna godzin w których musieliby ograniczyć produkcję, będzie marginalna.

Już jesienią konsumenci powinni zobaczyć na swoich rachunkach za prąd nową pozycję – opłatę mocową. To efekt uchwalonej dwa lata temu ustawy o rynku mocy, która miała stymulować inwestycje w nowe źródła energii oraz umożliwić bezpieczne przetrwanie starszym elektrowniom, które wciąż są potrzebne w systemie. O ile w przypadku gospodarstw domowych opłata wyniesie ok. 10 zł miesięcznie, o tyle już dla przemysłu będzie już dużym obciążeniem. Sam tylko przemysł energochłonny czyli kilkadziesiąt hut, fabryk chemicznych, cementowni  i papierni pokryje kilkaset mln zł z 5 mld rocznie, które w sumie pochłonie rynek mocy. Np. dla huty zużywającej 1 TWh prądu rocznie będą to koszty rzędu 50 mln zł. Mniejsze firmy uiszczą  niższą opłatę mocową, ale i tak będzie to znacząca pozycja, zwłaszcza w obliczu kryzysu gospodarczego po ataku wirusa.

Szansą dla przemysłu  na choć częściową rekompensatę ma być czyli zarządzanie popytem.

W dużym uproszczeniu działa to tak – krajowe zapotrzebowanie na prąd nie jest stałe, ma swoje doliny (np. w nocy) i szczyty.

Można budować elektrownie, które przez większą część roku będą stały bezczynnie i spełnią swoją rolę tylko kilkadziesiąt dni czy nawet godzin gdy zapotrzebowanie będzie najwyższe, czyli właśnie w szczycie. Ale to drogie rozwiązanie. Można też w trakcie szczytu zachęcić zakłady przemysłowe,  aby wyłączyły prądożerne urządzenia na jakiś czas. Zachęta musi być oczywiście finansowa, jednak i tak to znacznie tańsze rozwiązanie niż nowe elektrownie.

Choć w wielu krajach DSR funkcjonuje już od kilkunastu lat, w  Polsce na dobre ruszył dopiero po bolesnej nauczce z 10 sierpnia 2015 r. kiedy z powodu awarii jednej z elektrowni oraz suszy wprowadzono tzw. 20 stopień zasilania i wezwano tysiące firm do przymusowego wyłączenia urządzeń.

Polskie Sieci Elektroenergetyczne uruchomiło specjalne przetargi na  DSR, poza tym technologia ta uczestniczy na równych prawach w rynku mocy. Tam jednak startują głównie tzw. agregatorzy czyli firmy, które gromadzą odbiorców prądu.

Obecne programy DSR niestety wygasną w związku z wejściem w życie rynku mocy. DSR startuje w nim na równych prawach w organizowanych przez PSE aukcjach. Na razie agregatorzy zakontraktowali w latach 2021 -24 ponad 3 tys. MW,  ale muszą teraz znaleźć firmy przemysłowe, które będą gotowe się wyłączać od 2021 r. Na podstawie doświadczeń innych krajów można ocenić, że łączny potencjał DSR sięga nawet 10 proc. zapotrzebowania na moc.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: wysokienapiecie
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj