Niemieckie ministerstwo gospodarki ostrzegało wcześniej przed dużymi spadkami w przemyśle. Choć skutki epidemii koronawirusa są mocno odczuwalne przez wszystkie sektory gospodarki, to ze szczególnie negatywni konsekwencjami musi się mierzyć sektor dóbr inwestycyjnych.

Największa gospodarka Europy jest szczególnie narażona na efekty lockdownu wskutek pandemii koronawirusa. Wpływają na to zamknięcia fabryk, zakłócenia w łańcuchach dostaw oraz globalny spadek popytu.

W tej sytuacji wiele niemieckich firm, w tym mające kluczowe znaczenie przedsiębiorstwa z branży motoryzacyjnej, domagają się do niemieckiego rządu istotnego wsparcia. Decyzja w tej sprawie ma zapaść na początku czerwca.

Czytaj również:

>>> Nie tylko Polska cierpi z powodu suszy. Najważniejsza rzeka Niemiec wysycha

>>> Czy Niemcy zdecydują się na odmrożenie relacji z Rosją po pandemii?