Banki skazane na depozyty

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
8 kwietnia 2009, 07:32
Banki finansują kredyty hipoteczne krótkoterminowymi lokatami. Potrzebują tych depozytów, więc nadal będą za nie przepłacać. Ze szkodą dla kredytobiorców - czytamy w "Rzeczpospolitej"

Na koniec 2008 roku aktywa Banku Millennium o zapadalności powyżej pięciu lat, w tym długoterminowe kredyty hipoteczne, wynosiły blisko 20 mld zł. Pasywa, w tym depozyty, których termin zapadalności także przekracza pięć lat, to niecałe 2 mld zł. Natomiast aktywa Banku Millennium o zapadalności do miesiąca to 7 mld zł, a pasywa – 19 mld zł. Podobna sytuacja jest np. w BRE Banku.

– Długoterminowe kredyty finansowane są krótkoterminowymi depozytami. To się nie zmieni, dopóki nie rozwinie się np. rynek obligacji bankowych czy listów zastawnych – mówi Andrzej Powierża, analityk Domu Maklerskiego Banku Handlowego.

Niedopasowanie aktywów do pasywów nie było przez lata problemem, ponieważ banki łatwo mogły pozyskać finansowanie na rynku krajowym lub zagranicznym. Kryzys sprawił, że zdobycie długoterminowego finansowania z rynku jest prawie niemożliwe. Banki muszą ratować się pożyczkami od spółek matek (co nie zawsze wchodzi w grę) albo walcząc o depozyty.

Więcej w "Rzeczpospolitej".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Tematy: bankikredyty
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj