Dworcowa rzeczywistość

W tym miesiącu mijają dwa lata od buńczucznych zapowiedzi PKP, że polskie dworce będą przypominać supernowoczesne stacje jak choćby tę w Berlinie. Kibice, którzy pociągami przyjadą do Polski na Euro 2012 przeżyją estetyczny szok. Na dworcach przywita ich odór fekaliów, które wciąż z polskich pociągów wylatują wprost na tory oraz smród przypalonych zapiekanek z tandetnych bud przyklejonych do peronów.

Janusz Piechociński, wiceszef sejmowej komisji infrastruktury, nie szczędzi PKP krytyki.
- Koleje zakładały jeszcze niedawno, że zmodernizują kilkanaście dużych dworców, w tym Dworzec Centralny w Warszawie. Już wiadomo, że będzie wielka klęska.

Następna katastrofa to wciągnięcie do planów przebudowy Dworców Wschodniego i Zachodniego partnerów prywatnych. Nic z tych planów, przed 2012 r., nie zostanie zrealizowane – mówi Janusz Piechociński.

A miało być pięknie i na bogato

Za przebudowę dworców jest odpowiedzialny Oddział Dworce Kolejowe, który został wydzielony ze struktury państwowego przewoźnika w 2005 r.. To miała być kura znosząca dla PKP złote jaja, bo w gestii oddziału znalazły się 72 największe i najbardziej ruchliwe polskie dworce w centrach miast.

Miały one zostać przekształcone w nowoczesne węzły komunikacyjne połączone z biurami ze szkła i stali oraz galeriami handlowymi. Miały też wreszcie zacząć na siebie zarabiać. Zamiast tego będzie jednak klops, choć jeszcze w październiku 2008 r. PKP zapewniały, że w tym roku ruszą pierwsze prace budowlane w przypadku inwestycji z kontrahentami prywatnymi. Modernizowany miały być dworce w Katowicach oraz Warszawie: stacje Wschodnia i Zachodnia.

Winny jest kto? Oczywiście kryzys. I to na świecie

- Niestety rozwój sytuacji kryzysu ogólnoświatowego powoduje konieczność weryfikacji zakładanych planów – stwierdza dyplomatycznie Michał Wrzosek, rzecznik PKP SA.

Projekt zagospodarowania Dworca Warszawa Wschodnia z inwestorem zewnętrznym zakończył się niepowodzeniem. - Z uwagi na brak pozyskania przez niego źródła finansowania planowanej inwestycji – tłumaczy Michał Wrzosek.

W odwodzie jest budżet państwa

W tej sytuacji PKP opracowuje plan alternatywny. Kosztem 45 mln zł przeprowadzony zostanie gruntowny remont stacji Warszawa Wschodnia. PKP nie ma jednak jeszcze na ten cel pieniędzy i będzie musiała zabiegać o środki z budżetu państwa. Na razie PKP wystąpiło o ponad 70 mln na 32 dworce.

PKP winą za fiasko przebudowy polskich dworców obarcza pogorszającą się ogólnoświatową sytuację ekonomiczno –gospodarczą. - Kryzys dotknął wielu z potencjalnych inwestorów, ubiegających się o zagospodarowanie nieruchomości PKP S.A., w momencie trwających negocjacji. Wpłynęło to w sposób zasadniczy na szacowane koszty finansowe przedsięwzięć, oczekiwaną rentowność projektów, w tym korzyści dla PKP S.A. oraz możliwości pozyskania finansowania – mówi Michał Wrzosek.

PKP tłumaczy, że w efekcie spowodowało to próby skorygowania wcześniej złożonych ofert, wydłużając czas trwania negocjacji i zwiększyło ryzyko nieterminowej realizacji inwestycji związanych.

PKP jak spały tak śpią

Według Adriana Furgalskiego, dyrektora z Zespołu Doradców Gospodarczych TOR PKP po prostu przegapiły czasy prosperity. - Koleje za późno zabrały się za szukanie inwestorów, a potem zbyt długo negocjowały warunku umowy. Hiszpanie do restrukturyzacji dworców przygotowywali się 9 lat. PKP strukturalne i systematyczne przygotowania rozpoczęła dopiero 3 lata temu – mówi Adrian Furgalski.

I tak zamiast obiektów ze szkła i stali PKP zafunduje swoim podróżnym pobieżne remonty. Np. Centralny doczeka się modernizacji… trzech z ośmiu dworcowych toalet. Choć wcale nie jest to takie pewne, bo kolejarze ogłosili na razie dopiero konkurs architektoniczny na projekty wnętrz. - Nowy projekt aranżacji toalet zostanie zrealizowany w trakcie remontu Dworca Centralnego, który zacznie się w 2010 r. - zapewnia Michał Wrzosek.

Do Euro 2012 dworzec przejdzie remont peronów, oświetlenia, systemu informacji dla pasażerów, schodów ruchomych oraz toalet. Michał Wrzosek zapewnia, że na dworcu będą także nowe galerie handlowe spełniające wyższe wymogi klientów oraz pasażerów.

Gruntownego remontu może nie doczekać się także dworzec w Poznaniu. Powód – ten sam co w pozostałych przypadkach – czyli brak pieniędzy i słabnące zainteresowanie inwestorów prywatnych.
W tym roku na remonty dworców PKP wyda ok. 50 mln zł. - Jest to o 300 mln złotych rocznie za mało – szacuje Michał Wrzosek.

Kondycją polskich dworców zajęła się nawet Najwyższa Izba Kontroli. Brud, smród, żebracy i martwe zwierzęta - taki obraz polskich dworców kolejowych wyłania się z blisko 170-stonicowego raportu przygotowanego przez NIK w październiku 2008 r.. Według niego zdecydowana większość polskich dworców - blisko 65 proc. z 233 skontrolowanych obiektów - nie jest w ogóle przygotowana do przyjmowania pasażerów. Najgorzej wypadają Warszawa, Katowice, Gliwice i Tychy.