Drobni inwestorzy powinni realizować swoją strategię

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
22 kwietnia 2009, 07:38
PROBLEM CZYTELNIKA: Na giełdzie straciłem spore oszczędności. Dziś wiem, że sprzedając akcje, działałem w przypływie emocji. Ostatnie zwyżki indeksów stwarzają wrażenie, że wróciła hossa. Jak powinienem inwestować, żeby znowu nie popełnić tych samych błędów i nie stracić pieniędzy?

WYJAŚNIENIE Jerzy Nikorowski,  Superfund TFI

Błędem najczęściej popełnianym przez drobnych inwestorów jest myślenie życzeniowe. U źródła leży chęć szybkiego zysku i wiara we własne, ponadprzeciętne szczęście. W takich przypadkach decyzje inwestycyjne nie są podejmowane na podstawie kalkulacji i analiz, tylko w sposób chaotyczny i na wyczucie. Ponadto takie decyzje podejmowane są już po wzroście ceny instrumentu finansowego, kiedy - działając zgodnie z psychologią tłumu - wydajemy pieniądze np. na akcje, które już wyczerpały potencjał wzrostu. W slangu giełdowym mówimy wówczas, że pociąg już odjechał.

Drobni inwestorzy działają najczęściej emocjonalnie i zajmują pozycje dużo bardziej agresywne niż instytucje finansowe. Przykładowo: grając na kontraktach terminowych angażują całość środków w depozyt zabezpieczający, nie dając możliwości na najmniejszy niekorzystny ruch instrumentu bazowego w kierunku przeciwnym do zakładanego. Przy inwestycjach w kontrakty terminowe chciwość i chęć szybkiego zarobku jest powiększona o wielokrotność dźwigni, która jest wbudowana w każdy kontrakt terminowy (dla WIG20 jest to razy 10).

Kolejnym poważnym błędem jest brak sprecyzowanej strategii. Inwestorzy nie mają planu, jak długo powinna trwać inwestycja. Jeśli inwestor uważa, że wycena rynkowa pewnych instrumentów finansowych jest korzystna z perspektywy kilkuletniej, oznacza to, że okres oczekiwania na dodatnią stopę zwrotu z takiej inwestycji nie powinien się kończyć po kilku dniach lub nawet tygodniach.

Inwestowanie składa się z dwóch ważnych decyzji - kupna i sprzedaży. Przy trafnie podjętej decyzji o kupnie instrumentu, po osiągnięciu oczekiwanego zysku powinno się zamykać pozycję, nie żałując potencjalnie utraconych zysków. Analogicznie powinno się założyć poziom straty, jaką inwestor jest w stanie zaakceptować. Po osiągnięciu tego limitu pozycję powinno się bez skrupułów zamykać. Tak działają tradingowe systemy komputerowe wykorzystywane przez fundusze inwestujące na rynku kontraktów. Te systemy efektywnie zastępują człowieka, ponieważ zarządzanie bieżącym zyskiem lub stratą odbywa się bez wpływu ludzkich emocji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: GP/forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj