Ranny to prawie zabity. Wyciekły szokujące dane o rosyjskich stratach

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
8 października 2025, 09:07
[aktualizacja 9 października 2025, 08:27]
asdd
Ranny to prawie zabity. Wyciekły szokujące dane o rosyjskich stratach/Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej
Rosyjscy żołnierze, którzy zostali ranni na froncie, mają minimalne szanse na przeżycie. Proporcja zabitych do rannych wynosi jedynie 1:1,3 – wynika z pozyskanych przez Kijów rosyjskich danych o stratach w pierwszych ośmiu miesiącach 2025 r. Co więcej, wskazują one, że armia Putina traci obecnie więcej ludzi niż jest w stanie zrekrutować.     

Wyciekłe rosyjskie dane o stratach opublikowała w poniedziałek inicjatywa "Chcę żyć" na swoich profilach w serwisach społecznościowych. Jest to prowadzony przez Siły Zbrojne Ukrainy i MON Kijowa projekt, który ma ułatwiać wojskowym armii Putina bezpieczne poddanie się. Nie podano, w jaki sposób zestawienie zostało zdobyte.

Opublikowane dane dotyczą strat rosyjskiej armii w okresie od stycznia do sierpnia 2025 r. Wynika z nich, że szeregi wojska Putina zmniejszyły się w tym czasie o 281 550 żołnierzy:

  • 86 744 zabitych (w tym 1 583 oficerów i 8 633 skazańców, zrekrutowanych w więzieniach);
  • 33 996 zaginionych  (w tym 11 427 skazańców);
  • 158 529 rannych (w tym 6 356 oficerów i 16 489 skazańców);
  • 2 311 wziętych do niewoli.

Ze „strefy śmierci” mało kto wychodzi żywy

Zazwyczaj w czasie działań wojennych wskaźnik zabitych do rannych wynosi około 1 do 3.  Tymczasem z powyższych danych wynika, że w rosyjskiej armii wynosi on obecnie jedynie 1 do 1,3. Dlaczego?

Analitycy amerykańskiego think tanku Instytut Studiów nad Wojną (ISW) piszą o kilku czynnikach: niewystarczającym przeszkoleniu medycznym żołnierzy; mentalności rosyjskiego dowództwa, które nie dba o organizację ewakuacji rannych; warunkach panujących w tzw. strefach śmierci na froncie i jego bezpośrednim zapleczu, gdzie natężenie aktywności dronów bojowych i rozpoznawczych powoduje wysokie zagrożenie dla żołnierzy czy pojazdów, uniemożliwiając obu stronom ewakuację rannych.  

Gdzie Rosjanie stracili najwięcej żołnierzy?

W ostatnich miesiącach najbardziej intensywne walki toczyły się wokół Pokrowska i Konstantynówki w obwodzie donieckim.  Nie dziwi więc, że najcięższe straty poniosło rosyjskie zgrupowanie wojsk "Centrum", odpowiadające za ten kierunek natarcia. Od stycznia do sierpnia odnotowano tam 43 709 zabitych, zaginionych i wziętych do niewoli, a także 52 865 rannych. Jak podkreśla ISW, na ten odcinek przypadło więc 34 proc. ogółu strat armii Putina w omawianym okresie.    

Poza nim obficie wykrwawiło się także zgrupowanie wojsk "Północ", które wypierało siły ukraińskie z obwodu kurskiego w Rosji w początkach 2025 r., a potem tworzyło strefy buforowe w obwodzie charkowskim i sumskim w Ukrainie. Jego szeregi uszczupliły się o 53 572 żołnierzy. 

Z kolei zgrupowanie wojsk "Zachód" – odpowiedzialne za atak w rejonie Kupiańska i Łymana – straciło 47 410 żołnierzy. 

Jak zaznaczyli analitycy ISW, wysoki poziom strat nie szedł w parze z zyskami terytorialnymi. Były one minimalne, zwłaszcza w rejonie działań zgrupowania wojsk "Zachód", które nie zdobyło żadnej ważniejszej miejscowości.

Rosjanie tracą więcej żołnierzy niż rekrutują

Z przecieków z rosyjskiego MON, cytowanych przez ISW, wynika, że od 1 stycznia do 15 września 2025 r. do armii Putina zrekrutowano łącznie 292 tys. osób, czyli średnio 31 600 miesięcznie. Tymczasem z danych ujawnionych przez projekt "Chcę żyć' wynika, że średnie miesięczne straty Rosjan w tym okresie wyniosły 35 193 żołnierzy.

"Rosja przez ostatnie trzy lata była w stanie rekrutować wystarczającą liczbę ludzi, by uzupełniać straty w Ukrainie, a jednocześnie zaczęła prawdopodobnie tworzyć rezerwy strategiczne. Kreml najpewniej nie zamierza rezygnować ani spowalniać tempa działań wojennych, dopóki Rosja będzie w stanie utrzymywać obecny poziom strat" – podsumowuje ISW.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj