Polacy nie rzucili się na abolicję

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
13 maja 2009, 07:37
Fiskus dostał niemal 100 tys. wniosków o abolicję podatkową od osób, które w latach 2002-07 pracowały i zarabiały za granicą, lecz nie rozliczyły się z polskimi urzędami skarbowymi. Do tej pory umorzył lub zwrócił podatki na sumę blisko 125 mln zł – pisze „Gazeta Wyborcza”.

Abolicja podatkowa była sztandarowym punktem programu wyborczego Platformy. PO przekonywała, że dzięki niej do Polski wróci wiele osób, które boją się naszego fiskusa, bo nie płaciły w kraju podatków od pieniędzy zarobionych na wyjeździe.

Abolicja objęła lata 2002-07. Była potrzebna, bo umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania, które przed wielu laty Polska zawarła m.in. z Wielką Brytanią, Austrią, Belgią, Danią, Finlandią, Holandią, Rosją czy USA, przewidywały (niektóre nadal przewidują), że Polacy po powrocie do kraju muszą tu zapłacić podatek od zagranicznych dochodów.

A że po przeliczeniu zagranicznych pensji na złote wychodziły z tego duże kwoty, znaczna część osób (PO szacowała, że nawet 95 proc.) ukrywała je przed fiskusem albo wstrzymywała się z powrotem do kraju. Dzięki abolicji mogły uzyskać podatkowe rozgrzeszenie. A ci, którzy podatek w Polsce zapłacili, mogli dostać jego zwrot. Żeby było sprawiedliwie.

Więcej w „Gazecie Wyborczej”.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj