Włoscy rolnicy kontrolują zagraniczną żywność na granicach

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
22 lipca 2009, 15:11
Na włoskich przejściach granicznych i w portach rolnicy prowadzą w środę ogólnokrajową akcję kontroli żywności przywożonej z zagranicy do Italii.

Operacja związku rolników indywidualnych, odbywająca się przy pełnym poparciu ministerstwa rolnictwa, ma na celu ujawnienie skali procederu, jakim jest ich zdaniem masowa sprzedaż we Włoszech rzekomo włoskiej żywności, pochodzącej z Europy środkowej, a także Afryki i Azji. Te praktyki - twierdzą włoscy rolnicy - niszczą rodzimą produkcję żywności. W jej obronie rolnicy protestują też przeciw importowi mleka z zagranicy, w tym z Polski, która jest piątym eksporterem mleka do Włoch. Rolniczy związek Coldiretti podał po kilku godzinach kontroli, że w porcie w Salerno na południu, w rejonie uważanym za jedno z "pomidorowych zagłębi" we Włoszech, znaleziono suche pomidory, sprowadzone z Egiptu i Turcji. Do Rawenny przybił transport zboża z Ukrainy.

Do słynących z wielkich upraw pomidorów okolic Foggii w Apulii jechał transport z Holandii, a w rejon Parmy, słynącej z szynki parmeńskiej zmierzała ciężarówka z szynką z Czech. Na Sycylię przypłynął statek z kaparami z Maroka, a tymczasem właśnie ta włoska wyspa znana jest z ich upraw. Działacze związku pytają, dlaczego do Włoch sprowadza się oliwki z Grecji, bo taki transport znaleziono w Ascoli, znanym właśnie z oliwek. W Ankonie kontrolerzy natrafili na transport chińskich grzybów, przeznaczonych prawdopodobnie do pizzerii.

"To alarmująca sytuacja, która potwierdza prawdziwą inwazję żywności, sprzedawanej potem jako włoska, a to wszystko z braku obowiązku umieszczenia etykietek wskazujących na miejsce pochodzenia produktów" - oświadczył związek Coldiretti. Jego działacze zapowiedzieli kontynuowanie akcji w obronie "made in Italy" aż do skutku, czyli - jak wyjaśnili - do otrzymania "gwarancji jawności informacji dla konsumentów". O pełnym poparciu dla tej akcji zapewnił włoskich rolników minister rolnictwa Luca Zaia, który wziął udział w ich wtorkowej manifestacji na przejściu granicznym z Austrią w Brenner.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj