Na wypełnianie kryterium inflacyjnego jest jeszcze za wcześnie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
30 września 2009, 15:46
Jakub Borowski, główny ekonomista Invest Banku
Jakub Borowski, główny ekonomista Invest Banku/Inne
Nie ma powodu, żeby już dziś przywiązywać dużą wagę do spełnienia inflacyjnego kryterium konwergencji - rozmowa z Jakubem Borowskim, głównym ekonomistą Invest-Banku.

Czy sprawa spełnienia kryterium inflacyjnego powinna być brana pod uwagę przez Radę Polityki Pieniężnej?

Wejście do strefy euro oddaliło się prawdopodobnie na lata 2014-2015. Nie ma więc powodu, żeby już dziś przywiązywać dużą wagę do spełnienia inflacyjnego kryterium konwergencji. Gdy zajdzie taka potrzeba, wówczas trzeba będzie zaostrzyć politykę pieniężną, by zbić inflację poniżej celu RPP, gdzieś w okolice 2 proc. Zakładając jednak, że mielibyśmy przyjąć euro w 2014 roku to niską inflację należałoby utrzymywać w okresie kwiecień 2012 – marzec 2013. Mamy więc mnóstwo czasu. To zdecydowanie wykracza poza horyzont oddziaływania polityki pieniężnej. I dlatego kwestia kryterium inflacyjnego dziś nie jest dla niej istotna.

Jednak w komunikatach ze swoich posiedzeń ciągle jest zapis, w którym Rada podkreśla, że do strefy euro powinniśmy wejść najszybciej jak to możliwe.
Gdyby nagle to zdanie zostało usunięte z komunikatu, wówczas wszyscy zaczęliby się zastanawiać, dlaczego tak się stało. Rada sygnalizuje w ten sposób, że utrzymuje swój punkt widzenia. Bo przecież toczy się debata na temat najlepszego terminu wprowadzenia złotego do ERM2. Teoretycznie jest to możliwe już na początku przyszłego roku. Kurs złotego stopniowo się stabilizuje, a w I półroczu 2010 r. gospodarka zacznie przyspieszać – to mógłby być dobry moment. Dlatego RPP mówi wyraźnie w komunikacie: najpierw zbudujmy konsensus polityczny wokół euro, a potem wchodźmy do ERM2. Usunięcie tego zdania można by zinterpretować jako zmianę stanowiska Rady w tej sprawie.

Czy jest szansa, że spełnimy kryterium inflacyjne bez ingerencji RPP?

Spełnienie kryterium bez dodatkowego zacieśnienia polityki monetarnej jest mało prawdopodobne. Od stycznia 2009 r. wartość referencyjna dla kryterium inflacyjnego obniżyła się o 1,9 pkt. proc., podczas gdy średnioroczna inflacja w Polsce spadła w tym okresie jedynie o 0,1 pkt. proc. Obecnie inflacja w Polsce przekracza wartość referencyjną o 1,8 pkt. proc., a więc sporo. Polska uniknęła recesji, a kurs złotego znacznie się obniżył. W konsekwencji, inflacja u nas obniżała się znacznie wolniej niż w trzech krajach UE o najniższej inflacji i będzie obniżać się powoli. Poza tym spodziewane ożywienie gospodarcze w najbliższych latach będzie utrudniać spełnienie kryterium inflacyjnego. Scenariuszu, w którym wartość referencyjną inflacji mielibyśmy osiągnąć w latach 2012-2013, oznacza, że miałoby to nastąpić wtedy, gdy gospodarka będzie szybko rosnąć, więc presja inflacyjna będzie duża. Wtedy bez pomocy polityki pieniężnej kryterium nie uda się spełnić. Trzeba będzie podnieść stopy procentowe.

Rozmawiał Marek Chądzyński

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj