Euro po 4,03 było pułapką. Co dalej z naszą walutą?

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
14 grudnia 2009, 19:40
Marek Wołos
Marek Wołos /Forsal.pl
Im bliżej końca roku, tym słabszy złoty. Wbrew wcześniejszym oczekiwaniom i cyklicznym trendom ostatni miesiąc roku nie wydaje się sprzyjać naszej walucie. Ubiegłotygodniowy spadek kursu EUR/PLN do 11 miesięcznych minimów na poziomie 4,03 okazał się pułapką.

W bardzo dynamicznym tempie notowania euro powróciły ponad granicę trendu spadkowego przechodzącą przez poziom EUR/PLN 4,14. Takie zachowanie stanowi bardzo negatywny sygnał dla naszej waluty. Jest ono rezultatem realizacji zysków przez inwestorów, którzy wcześniej zajmowali krótkie pozycje w walucie. Na skutek degradacji ratingów Grecji, Hiszpanii i obaw, że podobny los czekać może również kraje naszego regionu (państwa nadbałtyckie, Węgry) wśród niektórych inwestorów przeważyła skłonność do zamykania długich pozycji w złotym. Do takich działań dopinguje również korekta spadkowa notowań złota i eurodolara. Na rynku międzynarodowym pojawiają się opinie, że obecna zniżka notowań EUR/USD i umocnienie dolara wobec innych walut to element zakończenia gry związanej z inwestycjami carry trades. Ostatnie dane (raport z rynku pracy, dane o sprzedaży detalicznej, wzrost indeksu nastrojów konsumenckich) pokazują coraz lepszą kondycję amerykańskiej gospodarki. Rynki sądzą zatem, że już czas na zmianę polityki monetarnej Fed i spekulują na temat daty pierwszej podwyżki stóp proc. Im lepsze dane z USA, tym bardziej prawdopodobne wydaja się rychłe podwyżki stóp proc., a to skłania do powrotu ku amerykańskiej walucie.

Serię ważnych informacji na temat stanu amerykańskiej gospodarki poznamy w tym tygodniu. Jeśli w ich rezultacie inwestorzy zostaną zachęceni do dalszej likwidacji krótkich pozycji w USD, zobaczymy silne zniżki eurodolara i dalsze osłabienie złotego. Szczególnie ważne będzie ponadto środowe posiedzenie Fed, które powinno dać istotne wskazówki w kwestii planów zmiany polityki monetarnej. 

Z prostej i popularnej relacji wynika, że taki przebieg sytuacji na rynku międzynarodowym będzie prowadził do deprecjacji złotego. Wydaje mi się jednak, że przynajmniej częściowo w notowaniach złotego został już uwzględniony scenariusz wzrostowy dolara. A zatem dalsza zniżka notowań EUR/USD nie powinna prowadzić do silnej przeceny złotego. Nasza waluta, podobnie jak dolar będzie wrażliwa na dane makroekonomiczne. Wzrost inflacji i lepsze niż oczekiwania wyniki produkcji przemysłowej, które poznamy w najbliższych dniach powinny skłaniać do zakupów złotego, zwłaszcza przy wyższych poziomach (EURPLN w okolicy 4,20, USD/PLN 2,88). Rynek czeka również na dalsze wyjaśnienia w kwestii polityki fiskalnej na najbliższy rok i na szczegóły planu konsolidacji finansów publicznych. Ryzyko wystąpienie tak niespodziewanych i negatywnych informacji jak obniżka ratingu Grecji, w tym tygodniu i do końca roku nie powinny się już pojawić.

Prognoza walutowa do 18 grudnia 2009

Waluta

Kierunek kursu. Prognoza na bieżący tydzień

Cel. Poziom kursu

USD/PLN

Przedział wahań

2,77 – 2,88

EUR/PLN

Przedział wahań

4,10 – 4,20

CHF/PLN

Przedział wahań

2,69 – 2,78

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: TMS Brokers
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj