Chcemy udzielać więcej kredytów - deklarowali podczas corocznego forum przedstawiciele banków obecnych w Europie Środkowej i Wschodniej. Sytuacja sektora w tym regionie jest coraz lepsza, zarówno po stronie kapitałowej, jak i płynnościowej.

- Mimo problemów Europa Środkowa i Wschodnia pozostanie siłą napędowa całego kontynentu - uważa Herbert Stepic, szef Raiffeisen International, grupy finansowej działającej w 17 krajach regionu. Aktywność zapowiada także inny gigant - włoski Unicredit, obecny w 22 krajach. - Jest to dla nas strategiczny region, chcemy wykorzystać fakt, ze jesteśmy mocni kapitałowo i plynnościowo - mówił w Zagrzebiu Frederico Ghizzoni z zarządu włoskiej grupy.

Bankowcy optymistycznie patrzą w przyszłość, bo wraz z ożywieniem gospodarczym relatywnie mniejsze jest zagrożenie związane ze złymi kredytami. - Odsetek źle spłacanych długów osiągnie na koniec roku poziom 10-12 proc. dla całego regionu. Jesteśmy blisko przełomu, szczyt osiągniemy w tym roku, tempo przyrostu złych długów spada z miesiąca na miesiąc - twierdzi szef Raiffeisen International.

Bardziej pesymistyczni są przedstawiciele Unicredit: ich prognoza to 15-proc. udział złych długów w całym portfelu. Ale Debora Revoltella, ekonomistka Unicredit, też spodziewa się szczytu odsetka złych długów w tym roku - od przyszłego roku powinien on zacząć się obniżać.

Bankowcy podczas forum podkreślali, ze ich instytucje nie mają kłopotów z płynnością. Przypomnijmy, ze wraz z wybuchem kryzysu jesienią 2008 roku, to właśnie płynność była głównym źródłem problemów banków w regionie. Choć nad Europą wisi sprawa Grecji, Herbert Stepic wierzy, że ostatnie decyzje UE o utworzeniu gigantycznego funduszu pomocowego powinny uspokoić rynki.- To naprawdę daje nadzieje i powinno zapobiec rozszerzeniu 'greckiej zarazy' na inne kraje europejskie i powstrzymać odpływ światowych inwestorów od aktywów denonimonowanych w euro.

Szef Raiffeisen International przypomniał, ze wnioskiem płynącym z kryzysu powinna być także ściślejsza regulacja kwestii dotąd nieregulowanych przez nadzory nad rynkami finansowymi, np. udzielanie kredytów walutowych dla osób fizycznych. O ile szef Raiffeisen International dopuszcza udzielanie kredytów hipotecznych w euro, to jest przeciwnikiem pożyczania we frankach i w jenach.