TVP wygrywa w wojnie serialowej z TVN i Polsatem

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
6 sierpnia 2010, 21:36
W wiosennej wojnie na seriale zwyciężyła TVP. Jej produkcje opowiadające o polskiej prowincji sprzedawały się lepiej niż wielkomiejskie historie TVN czy Polsatu — wynika z raportu TV FLASH, przygotowanego przez dom mediowy Pan Media Western.

PanMedia Western podsumował wyniki serialowych premier wiosny i okazało się, że „Blondynka” produkowana przez TVP bije rywali na głowę. Jej oglądalność przekraczała w marcu, kwietniu, maju i czerwcu 7,5 mln widzów. Według specjalistów PanMedia Western tak wysoką oglądalność zawdzięcza nie tylko przyciągającej widzów fabule, ale także dobremu pasmu odziedziczonemu po wcześniejszym hicie TVP — serialu „Ranczo”. Oglądało go ponad 11 mln widzów. Dużym zainteresowaniem, przekładającym się na ponad 5 milionową widownię, cieszy się też „Dom nad rozlewiskiem”.

— Każdy z tytułów przyciąga wielomilionową widownię, blisko o 1/3 większą od seriali opowiadających o życiu i perypetiach bohaterów w wielkich miastach. Na równym poziomie utrzymuje się polsatowy „Hotel52” — dodają w swoim raporcie analitycy PanMedia Western.

Z miesiąca na miesiąc coraz gorzej oglądana była produkcja TVN „Usta Usta”, ale na początku serial gromadził blisko 5-mln widownię. Stacja da jednak serialowi drugą szansę i najprawdopodobniej widzowie doczekają się kontynuacji.

Dane o oglądalności seriali szczególnie interesują reklamodawców. Nie tylko wydają oni miliony na reklamy przed, w trakcie i po emisji konkretnych pozycji serialowych, ale także coraz chętniej sięgają po product placement. To sposób na to że znana serialowa gwiazda jeździ samochodem konkretnej marki, pije konkretny napój lub ubiera się w odzież konkretnej marki. Produkujące seriale telewizje coraz chętniej zapraszają reklamodawców do takiej formy współpracy. Według firmy badawczej PQ Media jesteśmy największym rynkiem telewizyjnego product placement w Europie — PQ Media szacuje, że w 2008 r. polski rynek product placement był wart około 42 mln dolarów, a w tym roku ma on wzrosnąć do ponad 60 mln dolarów. W przyszłym roku pod względem wydawanych tak reklamowych pieniędzy mamy awansować do pierwszej piątki rynków na świecie - po USA, Brazylii, Australii i Indiach.

A tej formy reklamy będzie w telewizjach coraz więcej, bo w nowej ustawie medialnej znalazły się przepisy unijnej dyrektywy o audiowizualnych usługach medialnych, która liberalizuje rynek product placementu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj