Złotówka coraz mocniejsza. Już niedługo euro po 3,90 zł

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
15 grudnia 2010, 16:48
Pieniądze, banknoty Fot. sxc.hu, autor: LeWy2005
Złoty ma potencjał aprecjacyjny, który umożliwia jego umocnienie w najbliższym czasie do poziomu z przedziału 3,90-3,96 za euro - poinformowali dilerzy walutowi. W środę sesja na rynku walutowym przebiegała spokojnie, a PLN był zależny od ruchów na euro-dolarze. Fot. sxc.hu, autor: LeWy2005/Forsal.pl
Złoty ma potencjał aprecjacyjny, który umożliwia jego umocnienie w najbliższym czasie do poziomu z przedziału 3,90-3,96 za euro - poinformowali dilerzy walutowi. W środę sesja na rynku walutowym przebiegała spokojnie, a PLN był zależny od ruchów na euro-dolarze.

Dane makro z USA nie miały większego znaczenia. Zdaniem dilerów obligacji krajowy rynek długu będzie się umacniał w okresie przedświątecznym.

"Obecnie opór dla kursu euro-złotego stanowi poziom 3,97, jednak potencjał aprecjacyjny naszej waluty niesie możliwość jej umocnienia w najbliższym czasie do poziomu 3,96, 3,93, czy nawet 3,90 za euro. Czy tak się stanie? Raczej trudno odpowiedzieć na to pytanie" - powiedział w rozmowie z PAP Przemysław Winiarczyk, diler walutowy z banku Millennium.

Winiarczyk poinformował, że środowa sesja przebiegła spokojnie, a złoty był podatny na ruchy na euro-dolarze. Natomiast dane makro publikowane w Stanach Zjednoczonych nie znalazły odzwierciedlenia w kwotowaniach PLN.

"Dzisiaj niewiele się na rynku działo. Przez chwilę złoty oscylował w okolicach 4,00 za euro, ale zaraz wrócił o figurę niżej, w pobliże 3,98 za euro. Trend wyznaczał euro-dolar, którego kurs spada i do końca roku może jeszcze spowalniać" - podał diler walutowy banku Millennium.

"Po danych o produkcji przemysłowej w USA euro-dolar zareagował dość gwałtownie, jednak szybko wrócił do poprzedniego przedziału wahań i na euro-złotym nie zaobserwowaliśmy istotniejszych zmian" - dodał.

W środę Rezerwa Federalna (Fed) poinformowała, że produkcja przemysłowa w USA w listopadzie 2010 r. wzrosła o 0,4 proc., wobec spadku w październiku 2010 o 0,2 proc. Analitycy spodziewali się w listopadzie wzrostu produkcji o 0,3 proc.

Ceny konsumpcyjne (CPI - consumer price index) w USA w listopadzie wzrosły o 0,1 proc. w ujęciu miesiąc do miesiąca - podał w środę amerykański Departament Pracy w komunikacie. Inflacja bazowa, czyli wskaźnik, który nie uwzględnia cen paliw i żywności, wzrósł również o 0,1 proc. w listopadzie mdm. Analitycy spodziewali się, że wskaźnik CPI w listopadzie wzrośnie o 0,2 proc. mdm, a CPI bazowy wzrośnie o 0,1 proc. mdm.

"W środę było widać większą aktywność ze strony funduszy krajowych. Przetarg zorganizowany przez MF nie miał wpływu na krzywą rentowności" - powiedział Bartłomiej Wit, diler obligacji ING BSK. "Nadchodzi okres świąteczny, ale możemy liczyć na umocnienie rynku długu" - dodał.

Ministerstwo Finansów sprzedało w środę na aukcji zamiany obligacje PS0416 za 950,267 mln zł, a odkupiło papiery PS0511 o wartości 936,644 mln zł.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj