Analitycy z porównywarki finansowej Comperia.pl. polecają kontrakty terminowe oparte na danym towarze. Choć przestrzegają, że kontrakt pozwala znacznie więcej zarobić ale i obarczony jest większym ryzykiem. Dlaczego? Na stopę zwrotu z typowego indeksu surowców składają się cztery elementy. Pierwszy to zmiana cen samych surowców. Wbrew pozorom odpowiada ona za zaledwie 20-30-proc. stopy zwrotu. Skąd więc reszta zysków? Drugi element to oprocentowanie depozytu, którym zabezpieczone są kontrakty terminowe. Depozyt taki stanowią zwykle bony skarbowe, więc zysk z odsetek może sięgnąć kilku procent. Trzeci składnik stóp zwrotu stanowi tak zwana roll yield, czyli zysk wynikający ze struktury terminowej notowań kontraktów terminowych. Inwestycję taką można prowadzić samodzielnie za pośrednictwem platform transakcyjnych, np. rynku forex. Dzięki dźwigni finansowej z niewielkiego kapitału na wejściu, możemy uzyskać dużą stopę zwrotu. Strata może być jednak znacznie bardziej odczuwalna. Zaletą tego rozwiązania jest też to, że można bez problemu nabywać setki baryłek ropy czy kilogramy złota, handlując za pośrednictwem internetu z każdego zakątka świata.

>>>> Czytaj też: USA sięgną po strategiczne zapasy ropy

Ceny surowców kształtuje głównie wielkość popytu na nie, która jest pochodną procesów gospodarczych oraz demograficznych. W ostatnich latach bardzo duża część tego popytu skupiona jest w szybko rozwijających się gospodarkach azjatyckich, szczególnie chińskiej oraz indyjskiej. Taki stan rzeczy uzasadnia np. gwałtowny wzrost cen surowców przemysłowych w ostatnich latach.

Jednym z najłatwiejszych sposobów inwestycjifundusze inwestycyjne. Pozwalają powierzyć zarządzanie specjalistom od konkretnych rynków. Wiele z nich specjalizuje się w inwestycjach na określonym towarze lub grupie kilku towarów. Coraz wyraźniej swoją obecność zaznaczają na rynku towarowym fundusze hedgingowe. Dysponują dużymi kapitałami i mogą wpływać znacząco na niektóre rynki towarowe. Ich celem jest osiąganie zysku nie tylko na wzrostach ale i spadkach rynku. To fundusze zamknięte dlatego dostęp do nich jest ograniczony. Niektóre produkty, np. w formie certyfikatów i funduszy inwestycyjnych zamkniętych, mogą być notowane na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych. Oznacza to, że zainteresowani kupnem notowanego certyfikatu mogą to zrobić również po okresie subskrypcji po cenie rynkowej. Okres subskrypcji zazwyczaj trwa kilka tygodni. Produkty można nabywać w punktach dystrybucyjnych, różnych w zależności od emitenta produktu strukturyzowanego. Mogą to być oddziały banków, firm ubezpieczeniowych, doradców finansowych czy biura maklerskie.

>>>> Zobacz też: Słaby miesiąc funduszy akcji powiązanych z rynkiem nieruchomości

Reklama

Żeby wejść w tego typu inwestycję, wystarczy dokument tożsamości i dowód wpłaty minimalnej wymaganej kwoty na wskazane konto. Trzeba zwrócić uwagę, że od czasu subskrypcji do faktycznego startu inwestycji może minąć kilka tygodni. Niektórzy emitenci struktur płacą odsetki za zdeponowanie środków w czasie subskrypcji. Jeżeli tak nie jest, trzeba mieć świadomość, że w okresie zapisów nasze pieniądze nie będą pracować. Niestety nie ma na rynku funduszu inwestującego wyłącznie w ropę, srebro czy platynę, lecz jest kilka, które pozwalają zarabiać na wzroście cen surowców. Niektóre z nich to np. PKO Surowców Globalny, DWS Gold, Idea Surowce, BPH Globalny Żywności i Surowców, subfundusz Skarbiec Rynków Surowcowych prowadzony przez Skarbiec TFI czy subfundusz surowców i energii w ramach funduszy Pioneer, czy Investor Gold FIZ. Część z nich działa jako fundusze otwarte i można do nich wpłacać pieniądze przez cały czas. Część to fundusze zamknięte, do których zapisujemy się na podczas subskrypcji.

Fundusze inwestycyjne / ShutterStock