Córka Berlusconiego: podejmuje się próby zniszczenia naszych firm

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
14 lipca 2011, 05:01
Prezes holdingu Fininvest, córka premiera Włoch Silvio Berlusconiego, Marina uważa, że podejmowane są próbę zniszczenia firm, założonych przez jej ojca. Tak skomentowała wyrok sądu, nakazujący Fininvest wypłacenie 560 milionów euro odszkodowania za praktyki korupcyjne.

Zgodnie z wydanym w sobotę wyrokiem sądu apelacyjnego w Mediolanie holding ma wypłacić tę sumę koncernowi Cir, jako zadośćuczynienie za to, że na początku lat 90. Silvio Berlusconi, niedziałający wówczas na scenie politycznej, przejął wydawnictwo Mondadori - o które starał się także Cir - dzięki korupcji, co potwierdzono wyrokiem, wydanym w innym procesie.

>>> Zobacz też: Fininvest - koncern Berlusconiego musi zapłacić 560 mln euro odszkodowania

W wywiadzie dla najnowszego numeru tygodnika "Panorama", który ukazuje się nakładem właśnie wydawnictwa Mondadori, Marina Berlusconi powiedziała: "mówię jasno, że podejmuje się próbę, i to ewidentną, wykreślenia naszych firm z historii gospodarczej tego kraju; z taką samą jasnością oświadczam, że to im się nie uda".

W rozmowie z pismem, którą opatrzono tytułem "Wielki napad", córka premiera zapowiedziała, że firma odwoła się do Sądu Najwyższego, ale nie czekając na jego orzeczenie wypłaci zasądzoną sumę.

"Także po tym niedopuszczalnym pozbawieniu własności wciąż pokładam ufność w sędziach i jestem przekonana, że ich zdecydowana większość wykonuje swą pracę z uczciwością i sprawiedliwie" - podkreśliła Marina Berlusconi na łamach tygodnika, wydawanego przez jej rodzinę.

Dodała zarazem: "można dojść do jednego tylko wniosku, że we Włoszech nie ma już pewności, co do litery prawa. Ale my zdołamy wytrzymać także tę olbrzymią niesprawiedliwość".

"Przyzwyczailiśmy się, my rodzina Berlusconi. To nie zdarza się pierwszy raz, starali się zrobić to już w przeszłości podejmując inne próby pozbawienia nas własności, mniej lub bardziej zamaskowane" - stwierdziła prezes Fininvest.

O właścicielu koncernu Cir Carlo De Benedettim, któremu musi teraz wypłacić odszkodowanie, córka Berlusconiego powiedziała, że stosuje "kapitalizm kanibali" i że "od zawsze lawiruje w biznesie między publiczną demagogią i prywatnymi interesami".

Do Benedettiego należy wydawnictwo, którego nakładem ukazują niechętne Berlusconiemu dziennik "La Repubblica" i tygodnik "L'Espresso".

>>> Czytaj też: Włoska gospodarka się sypie, a Berlusconi zniknął

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: prawo
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj