Przedsiębiorstwo Państwowe „Porty Lotnicze”, które zarządza Lotniskiem Chopina, ostrzyło sobie zęby na Modlin, którego start zaplanowano na Euro 2012. Nic z tego nie wyszło. Mimo że PPL ma jedną trzecią udziałów spółki budującej Modlin i przez kilka lat finansowało jej działalność, to drugi istotny udziałowiec, czyli Urząd Marszałkowski Województwa Mazowieckiego, nie zgodził się na oddanie kontroli operacyjnej nad portem.

PPL ma jeszcze nadzieję, że marszałek zmieni zdanie. – Wrócimy do rozmów po Euro 2012 r. – mówi Przemysław Przybylski, rzecznik prasowy PPL. Jednak Marta Milewska, rzecznik Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego, daje do zrozumienia, że nie ma już o czym rozmawiać. – Uważamy, że portem powinna zarządzać niezależna od PPL spółka, bo to zagwarantuje utrzymanie tańszej oferty niż w Warszawie – mówi Milewska.

>>> Czytaj też: Lotnisko w Modlinie: na terminalu Kuryłowicza zawisła wiecha

W Warszawie mają pozostać tradycyjne linie, w tym LOT i Lufthansa; do Modlina zostanie przeniesiony ruch czarterowy. W podwarszawskim porcie skrzydła rozwinąć mają też tanie linie. Na razie aglomeracja warszawska ma pod tym względem ograniczoną ofertę. Od dwóch lat nie lata z Lotniska Chopina Ryanair. Szefowie firmy twierdzą, że port jest dla nich za drogi.

Co innego Modlin. Irlandzki gigant Ryanair chce tam ulokować na stałe dziesięć samolotów, co ma dać lotnisku aż 40 połączeń i 3,5 mln pasażerów rocznie. Ryanair zaprzestał lotów do stolicy, gdy władze lotniska w Warszawie zlikwidowały terminal Etiuda. Za Ryanairem poszli inni tani przewoźnicy. Został tylko WizzAir. Jego przedstawiciele jeszcze nie zdecydowali, czy skorzystają z usług Modlina, czy pozostaną na Okęciu. Nieoficjalnie wiadomo, że bliżej im do Modlina niż do Warszawy. Wiedzą dobrze, że tylko w ten sposób mogą się obronić przed ekspansją Ryanaira. Jeżeli WizzAir wyemigruje do Modlina, dla Warszawy będzie to duży cios. Węgierską linią lata rocznie ponad 1,5 mln osób, jest to drugi – po LOT – przewoźnik na Lotnisku Chopina.

Reklama

Modlin to pierwsze od kilkudziesięciu lat lotnisko komunikacyjne budowane w naszym kraju niemal od podstaw. W grudniu udziałowcy zatwierdzą ostatecznie finansowanie inwestycji wartej 305 mln zł. Spółka Mazowiecki Port Lotniczy Warszawa-Modlin wyemituje obligacje za 150 mln zł, a walory w całości obejmie Bank Pekao.

>>> Czytaj też: Milion dodatkowych pasażerów na polskich lotniskach w trakcie Euro 2012

Co czeka pasażerów

Z centrum Warszawy do portu lotniczego w Modlinie można będzie dojechać samochodem i autobusem. Wyprawa zajmie około godziny. Bezpośrednie połączenie kolejowe z terminalem powstanie dopiero w 2013 r.

Będą tańsze bilety. Uruchomienie bazy w Modlinie już zapowiedział Ryanair. Skusiły go niższe niż na lotnisku Chopina opłaty. Irlandzki gigant chce w Modlinie ulokować aż 10 samolotów, co ma dać portowi lotniczemu 40 połączeń.