Wypowiedź ta wpisuje się w bardziej "jastrzębi" klimat ostatnich dni. Niemniej słowo "podwyżka" wcześniej nie padało - członkowie RPP zwracali bardziej uwagę na malejące perspektywy poluzowania polityki w tym roku. Złoty jednak nie zareagował zbytnio na słowa Andrzeja Raczko. Widać, że bardziej liczy się sytuacja wokół Węgier, czy też znów spadające notowania EUR/USD.
Swoją drogą trudno oczekiwać, aby RPP znalazła większość dla takich decyzji, chociaż temat podwyższenia stóp może być dyskutowany na kolejnych posiedzeniach, jeżeli wskaźnik CPI rzeczywiście będzie wolno się obniżać. Mocnym argumentem "gołębi" najpewniej będzie fakt, iż zbyt wysoka inflacja to wynik czynników zewnętrznych na które polityka RPP nie ma wpływu, a błędne decyzje mogą zaszkodzić gospodarce.
Karierę rozpoczynał w Gazecie Giełdy Parkiet. Od kilkunastu lat związany jest rynkiem jako główny analityk dużych instytucji finansowych, w tym domów maklerskich, specjalizujących się w rynku walutowym.
Obecnie Marek Rogalski znajduje się w czołówce najczęściej cytowanych komentatorów w Polsce. Kilkakrotnie wskazywany był jako najtrafniej prognozujący analityk. Jest absolwentem Wyższej Szkoły Przedsiębiorczości i Zarządzania im. Leona Koźmińskiego w Warszawie.
