Bachert: Złoty nabiera wiatru w żagle. Kurs EUR/PLN był już chwilowo blisko 4,16

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
2 lutego 2012, 10:26
Joanna Bachert, Departament Skarbu PKO Banku Polskiego
Joanna Bachert, Departament Skarbu PKO Banku Polskiego/Inne
Od początku bieżącego tygodnia inwestorom towarzyszy duża zmienność nastrojów. Na rynku euro/dolara, po silnym poniedziałku, słabym worku wczorajsza sesja przyniosła powrót optymizmu przejawiający się wzrostem kursu euro do 1,322 USD, pomimo, iż jeszcze w pierwszych godzinach handlu wspólna waluta osłabiała się, schodząc w okolice 1,302 USD.

Środowe wzrosty wsparły przede wszystkim bardzo dobre i nieoczekiwane dane z Europy. Indeks PMI, obrazujący aktywność przemysłu w Niemczech wzrósł w styczniu do 51,0 pkt z 48,4 pkt w grudniu, przekraczając poziom 50 pkt po raz pierwszy od września. Pozytywnie zaskoczyły też te same dane dotyczące całej strefy euro, gdzie indeks PMI dla sektora przemysłu wzrósł w styczniu do 48,8 pkt z 46,9 pkt w grudniu. Analitycy prognozowali wzrost indeksu do 48,7 pkt. Do poprawy nastrojów przyczyniły się także lepsze od oczekiwań dane z sektora przemysłu Chin (wzrost indeksu PMI do 50,5 pkt wobec oczekiwanych 48,8 pkt), jak również zapowiedzi, iż kraj będzie nadal stosował niższą stopę rezerw obowiązkowych w stosunku do mniejszych banków, które udzielają pożyczek małym przedsiębiorstwom.

Przy braku negatywnych impulsów z Europy dolarowi nadal ciążą ubiegłotygodniowe zapowiedzi Fed, że stopy procentowe pozostaną na poziomie bliskim zera co najmniej do końca 2014 roku, a także fakt, że pozostawił on otwarte drzwi do dalszego ilościowego łagodzenia polityki pieniężnej. W środę, dolara osłabiały dodatkowo rozczarowujące dane płynące z USA. Jak pokazał raport ADP w styczniu w sektorze prywatnym w USA przybyło 170 tys. miejsc pracy wobec oczekiwanego wzrostu o 185 tys. W dół skorygowano ponadto figurę grudniową z 325 tys. do 292 tys. Po godz. 16:00 rynek poznał z kolei dane o kondycji amerykańskiego przemysły. Indeks ISM wyniósł w styczniu 54,1 pkt wobec oczekiwanych 54,5 pkt.

Niemniej, ciągłe obawy o Grecję, a także o sytuację w Portugalii, która może być zmuszona pójść śladami Aten i zrestrukturyzować swoje zadłużenie, ograniczają skalę aprecjacji euro wobec dolara. Jak już wskazywaliśmy we wcześniejszych raportach, o kontynuacji rozpoczętej w tym miesiącu aprecjacji euro będzie można mówić dopiero po przełamaniu oporu na 1,325 USD. W takiej sytuacji będzie można myśleć o teście poziomów 1,33-1,34 USD. Silne wsparcie to nadal strefa w okolicach 1,303 USD.

Poprawa nastrojów na europejskich giełdach, silne umocnienie euro w relacji do dolara oraz dobre dane makroekonomiczne z Polski, to z kolei główne czynniki stojące za środowym umocnieniem złotego. Wzrost indeksu PMI do 52,15 pkt w styczniu z 48,8 pkt w grudniu ub. roku świadczyć może o tym, że nasz przemysł wrócił na ścieżkę wzrostu i nie stanie już na drodze do ewentualnego podwyższenia stóp procentowych przez RPP. Zwiększająca się atrakcyjność złotego przekłada się na coraz głębszy spadek kursu EUR/PLN – w środę podczas handlu w Europie notowania euro spadły poniżej 4,185 PLN. Sesja azjatycka poprawiła jeszcze ten wynik sprowadzając wspólną walutę do blisko 4,16 PLN.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PKO BP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj