Prywatny biznes musi być lokomotywą wzrostu

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
4 marca 2012, 17:34
Wielki Mur Chiński, fot. fotohunter
Wielki Mur Chiński, fot. fotohunter /ShutterStock
Bez prywatyzacji i redukowania wpływów państwa w biznesie Pekin nie będzie mógł utrzymać wysokiego tempa wzrostu – wynika z opublikowanego wczoraj raportu Banku Światowego i rządowego think tanku z Pekinu, Development Research Center.

Analiza kładzie nacisk na konieczność zminimalizowania konfliktów między chińskim sektorem prywatnym a gałęziami przemysłu kontrolowanymi przez państwo. Te drugie przez ostatnią dekadę realizowały strategię tworzenia własnych spółek-liderów branż, od bankowości do technologii.

>>> Czytaj też: Bank Światowy: Chiny potrzebują reform by utrzymać tempo wzrostu

W rządzącej partii komunistycznej toczy się właśnie debata na temat kierunków rozwoju gospodarki kraju, a nowe pokolenie partyjnych przywódców przejmie władzę w przyszłym roku. Autorzy raportu podkreślają, że państwowe firmy wciąż kontrolują przemysł, od metalurgii po telekomunikację, a spółki państwowe korzystają z tanich kredytów udzielanych również przez państwowe banki. Prywatni przedsiębiorcy skarżą się tymczasem, że regulatorzy branż chronią je przed prywatną konkurencją, mimo obietnic Pekinu dotyczących otwierania rynku.

– Obecny model wzrostu gospodarczego kraju jest nie do utrzymania – powiedział prezes BŚ Robert Zoellick podczas konferencji zorganizowanej z okazji przedstawienia raportu. Chiny muszą „zredefiniować rolę państwa” w gospodarce – dodał.

>>> Czytaj też: Chiński bank centralny zapowiada uwolnienie rynków kapitałowych

Władze Chin wielokrotnie obiecywały wsparcie dla przedsiębiorców, którzy tworzą nowe miejsca pracy. Ale większość kredytów udzielanych przez banki trafia do spółek państwowych. Pieniądze z pakietu pomocowego, który był reakcją rządu na kryzys w 2008 r., trafiły do sektora państwowego.

Autorzy raportu prognozują, że do 2015 r. wzrost gospodarczy Chin zwolni z obecnych 9 proc. do 5 – 6 procent.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj