Karaibska Grecja uratowana przed bankructwem

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
21 marca 2012, 18:43
Karaiby
Karaiby/ShutterStock
Najsłabsze gospodarczo państwo unii walutowej mimo podejmowanych od dwóch lat oszczędności nie może ograniczyć wzrostu zadłużenia.

Pomimo pożyczki z MFW konieczna jest restrukturyzacja długu. Prywatni inwestorzy decydują się na zamianę starych obligacji na nowe – o dłuższym terminie zapadalności i niższym oprocentowaniu, na czym tracą 50 proc. włożonego kapitału.

Brzmi znajomo? Wcale nie chodzi o Grecję. W cieniu trwających wiele miesięcy prób uratowania Aten przed bankructwem na Karaibach rozgrywała się identyczna historia. Rola Grecji przypadła Federacji St. Kitts i Nevis. Choć w liczbach bezwzględnych jej zadłużenie wynosiło tylko 1,1 mld dolarów, to zarówno w przeliczeniu na każdego z 50 tys. mieszkańców (22 tys. dolarów), jak i w stosunku do PKB (149 proc.) należało do najwyższych na świecie. Było efektem odbudowy wyspy po nawiedzających ją huraganach, spadającej liczby turystów i likwidacji przemysłu cukrowniczego, który przez lata był podstawą gospodarki.

>>> Czytaj też: Historia kryzysu zadłużenia w Grecji

I tak jak w przypadku Grecji historia może się skończyć happy endem – w zeszłym tygodniu 96,8 proc. inwestorów zgodziło się na wymianę obligacji, dzięki czemu dług publiczny St. Kitts i Nevis spadnie do 95 proc. PKB.

567241-shutterstock-83039023.jpg
Kryzys finansowy, fot. Jakub Krechowicz
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj