Niemiecki cud - czyli jak w kryzysie zmniejszyć poziom bezrobocia

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
16 kwietnia 2012, 05:00
Wolne Hanzeatyckie Miasto Brema, Niemcy. , fot. europhotos
Wolne Hanzeatyckie Miasto Brema, Niemcy. , fot. europhotos /Inne
Bez reformy urzędów pracy nie zbijemy najwyższego od pięciu lat bezrobocia, twierdzi "Gazeta Wyborcza".

Choć nasza gospodarka jako jedyna w Europie nie popadła w recesję, liczba bezrobotnych zwiększyła się w cztery lata o 370 tys - do 2,1 mln osób. Tymczasem Niemcy notują najniższe bezrobocie od zjednoczenia kraju - 5,7 proc. choć rozwijają się wolniej od nas, a w 2009 r. ich gospodarka skurczyła się o ponad 5 proc.

>>> Czytaj też: Deregulacja zawodów obniży bezrobocie. Powstanie nawet 100 tys. miejsc pracy

Cud? - Nie. Niemcy sprawdzili, co nie działa, i zaczęli naprawiać. Urzędy pracy przekształcili w agencje zatrudnienia, które są rozliczane z efektów, a nie samego wykonywania zadań. Urzędników zastąpili doradcy zawodowi. Ich zarobki zależą od tego, jak skutecznie pomagają podopiecznym w znalezieniu zajęcia. Natomiast bezrobotni, którzy nie szukają pracy, mogą stracić prawo do zasiłku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj