JMD odniosło się w ten sposób do wczorajszej depeszy agencji ISB, w której cytowaliśmy wypowiedzi dyrektora generalnego sieci Biedronka Tomasza Suchańskiego o tym, że największa sieć sprzedaży detalicznej w Polsce analizuje "wszystkie możliwości rozwoju, w tym także sprzedaż w sklepie internetowym".

"Informujemy, że Jeronimo Martins Polska SA, właściciel sieci sklepów Biedronka, stale analizuje wszystkie możliwości jej rozwoju. Obecnie jednak nie realizujemy żadnego projektu sklepu internetowego i nie zamierzamy tego robić w najbliższym czasie. Tym samym nie może mieć to wpływu na poziom zatrudnienia w naszych sklepach. Jednocześnie podkreślamy, że wskazanie na rozważanie jakiegoś modelu nie jest jednoznaczne z rozpoczęciem prac nad danym projektem i nie należy tego w podobny sposób interpretować. Podtrzymujemy natomiast plany, aby w 2015 r. sieć Biedronka liczyła 3000 sklepów" - brzmi oświadczenie spółki.

Suchański powiedział ISB wcześniej, że firma analizuje "wszystkie możliwości rozwoju, w tym także sprzedaż w sklepie internetowym. Wymaga to jednak bardzo wielu badań i analiz". Zaznaczał: "Nie jesteśmy też dogmatyczni, więc cały czas analizujemy, jakie są możliwości sprzedaży przez internet". Przypomniał, że obecna sieć sklepów Biedronki to prawie 2 tys. dyskontów i 38 tys. pracowników. Dlatego musi ocenić, czy budowa e-sklepu nie spowodowałaby konieczności zamknięcia niektórych z nich, co skutkowałoby likwidacją miejsc pracy.

Suchański podtrzymał też plan zwiększenia sieci Biedronka do 3000 sklepów na koniec 2015 roku. Jak podkreślił, kamieniem milowym będzie otwarcie na początku października sklepu numer 2000. Jeronimo podało wcześniej, że w I półroczu Biedronka otworzyła 76 nowych sklepów i jest na dobrej drodze, aby zrealizować plan ok. 250. otwarć do końca tego roku.

Reklama