Giełdy w Europie utknęły w miejscu

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
9 października 2012, 09:40
Chociaż groźna seria poniedziałkowych spadków na głównych parkietach Europy została zatrzymana (dziś w Europie giełdy rozpoczęły dzień na plusach), to globalne nastroje są dalekie od pozytywnych. Na GPW indeksy nadal lekko pikują.

„Mimo dwóch spadkowych sesji w Nowym Jorku i piątkowej sporej zwyżki w Europie, to za oceanem wykresy pokazują tendencję zwyżkową. Na głównych parkietach naszego kontynentu trudno ją dostrzec” – mówi Roman Przasnyski z Open Finance.

Dzisiaj dzień rozpoczął się optymistycznie. Po otwarciu notowań niemiecki indeks DAX wzrósł o 0,23 proc. We Francji CAC 40 zyskało 0,48 proc. a brytyjski indeks FTSE 100 - 0,21 proc. Wczoraj jednak na zakończenie dni w większość europejskich indeksów odnotowało spadki.

WIG 20 na otwarciu wyniósł 2400,60 pkt, co oznacza spadek o 0,02.

Według Przasnyskiego większa dynamika zmian na głównych parkietach Europy świadczy jedynie o nerwowości i niepewności panującej wśród tutejszych inwestorów. Stary Kontynent ma więcej powodów do zmartwień niż USA.
Ogólne nastroje na rynkach są raczej minorowe. „Osłabienie euro, walut emerging markets, spadki na giełdach w Europie i USA, taniejąca metale przemysłowe i ropa, obniżające się krzywe rentowności długu państw o najwyższych ratingach i podnoszące się krzywe krajów PIIGS – to obraz notowań na początku tygodnia” – wymienia Bartosz Sawicki, analityk TMS Brokres.

Dziś odbędzie się długo oczekiwane spotkanie greckiego premiera Samarasa z kanclerz Merkel. „Wiążących decyzji, czy deklaracji nie należy się spodziewać do czasu publikacji przez ekspertów Troiki raportu zawierającego ocenę reform oraz kondycji finansów publicznych”, twierdzi Sawicki. 

W USA mamy wyjątkowo istotny sezon wyników, jak dodaje analityk, ponieważ w obliczu barku ważnych odczytów makroekonomicznych, wyniki amerykańskich firm w najbliższych kilku dniach będą ważną determinantą rynkowych nastrojów.

„Pozytywny impuls dla ryzykownych aktywów i walut pojawił się na sesji azjatyckiej: Ludowy Bank Chin dokonał gigantycznej operacji reverse repo wspierającej płynność. Dynamicznie zwyżkują indeksy w Hong Kongu i Szanghaju, w gronie G-10 najmocniej (ale o mniej niż 0,3 proc.) zyskują dolar australijski i nowozelandzki. Eurodolar wzrasta w kierunku 1,30, a EUR/PLN spada do 4,06.”, podsumował jeszcze przed zakończeniem sesji w Azji Sawicki.

Na kontynencie azjatyckim na zakończenie dnia inwestorzy zachowali dobre nastroje. Chiński Shanghai Composite Index na zamknięciu wzrósł o 2,0 proc.

INDEKSY W AZJI - 9.10.2012
IndeksKurs (pkt)zm. pkt.zmiana
TOPIX INDEX (TOKYO)727,68-9,45-1,28%
NIKKEI 2258769,59-93,71-1,06%
HANG SENG20937,28112,720,54%
SHANGHAI SE COMPOSITE2115,2340,811,97%
SHENZHEN SE COMPOSITE871,9222,612,66%
TAIWAN TAIEX7592,01-23,88-0,31%
KOSPI1979,04-2,85-0,14%
S&P/ASX 2004505,3523,490,52%
MSCI ASIA APEX 50838,901,440,17%
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Tematy: giełda
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj