Hiszpania ma w obiegu 30 walut alternatywnych do euro

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
12 stycznia 2013, 14:03
Hiszpania, Barcelona
Hiszpania, Barcelona/ShutterStock
Hiszpania należy do eurolandu, ale euro nie jest jedyną walutą będącą w obiegu w tym kraju. Odkąd rozpoczął się kryzys, Hiszpanie wymyślają własne waluty.

Istnieje ich co najmniej 30. Dzięki "społecznym monetom" ożywa lokalny handel.

Puma, eco, mora, jara czy zokito - to tylko niektóre z nazw alternatywnych walut, którymi posługują się Hiszpanie. Zwykle ich obieg nie wykracza poza jedno miasto czy dzielnicę. Żeby je zdobyć, nie trzeba mieć euro, wystarczy wykonać jakąś pracę społeczną, a potem można nimi płacić w wyznaczonych sklepach czy barach.

Dla zmęczonych kryzysem Hiszpanów, nowe monety mają również znaczenie psychologiczne. "Wielu z tych, którzy stracili pracę myśli, że do niczego się nie nadają. A potem, dzięki nowej monecie, zaczynają inaczej patrzeć na świat” - zapewnia mieszkaniec Sewilli, który kupuje za "pumy".

Zdaniem ekonomistów, wprowadzanie alternatywnych monet jest powrotem do przeszłości. Jednak zyskują one coraz większa popularność. Katalońskie eco jest już akceptowane w 40 sklepach, barach i na targowiskach. 

>>> Czytaj też: Bitcoin - waluta hakerów przyszłością gospodarki

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj