W rozmowie z Informacyjną Agencją zaznaczył, że mimo iż spowolnienie gospodarcze utrudnia walkę z brakiem miejsc pracy, to jednak działania resortu powinny wpłynąć na poprawę sytuacji na rynku zatrudnienia.

Minister podkreślił, że miesiące wiosenne, w związku z ruszeniem prac sezonowych powinny być okresami spadku bezrobocia. Później w miesiącach zimowych można spodziewać się wzrostu. Jacek Męcina wyraził jednak nadzieję, że zarówno ustawa o łagodzeniu skutków kryzysu, jak i dodatkowe środki z Funduszu Pracy sprawią, że bezrobocie w końcu roku nie przekroczy 14 procent.

>>> Czytaj też: Coraz mniej polskich pracowników należy do związków zawodowych

Minister powiedział też, iż w najbliższym czasie pojawią się założenia do projektu dotyczącego działalności urzędów pracy - tak, by urzędy były bardziej skuteczne. Specjalni doradcy mają być łącznikiem pomiędzy bezrobotnymi i pracodawcami.
Urzędy będą też współpracowały z prywatnymi agencjami zatrudnienia. Opracowywany jest również program dla długotrwale bezrobotnych, których nie od razu można wysłać do pracy.


W najbliższym czasie zostaną też wprowadzone rozwiązania dla utrzymania już istniejących miejsc pracy. Będą między innym zmiany w Kodeksie Pracy, nad którymi dyskusja jeszcze trwa. Rząd planuje też wypłaty dla pracowników firm, które mają przestój. Ta pomoc dla pracodawców i zatrudnionych ma być finansowana z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych i z Funduszu Pracy.

Z szacunków resortu pracy wynika, że w marcu bezrobocie wyniosło 14,3 procent i było niższe o 0,1 punktu procentowego niż w lutym tego roku.

>>> Czytaj też: Praca za granicą: 28,9 proc. czynnych zawodowo Polaków chce wyemigrować