Z danych izby wynika, że w 2012 r. zakłady sprzedały o ponad 100 tys. mniej polis od ognia i żywiołów niż rok wcześniej. Ubezpieczenia, po które sięgnęli klienci, zazwyczaj gwarantowały tylko podstawowy zakres ochrony. W razie zalania ubezpieczony mógł liczyć wyłącznie na odszkodowanie za uszkodzenie murów. Za zniszczone meble czy sprzęt RTV i AGD ubezpieczyciel nie odpowiadał. – Wybierając produkt ubezpieczeniowy, warto się zastanowić nad zakresem wykupowanej polisy, tak aby była zgodna z naszymi oczekiwaniami – zaznacza Prądzyński.

PIU zapewnia, że ubezpieczenia związane z powodzią dostępne są w sprzedaży na obszarze całego kraju. Ostrzega jednak, że umowy mogą zawierać karencję na ryzyko powodziowe. Oznacza ona, że początek odpowiedzialności ubezpieczyciela za powódź może rozpocząć się później, niż miało miejsce podpisanie umowy. Karencja najczęściej trwa 14 lub 30 dni.