Sprzedaż Organiki przez Ciech pod znakiem zapytania

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
24 kwietnia 2013, 16:24
Ciech szuka pieniędzy - będzie wyprzedaż w grupie
Ciech szuka pieniędzy - będzie wyprzedaż w grupie/DGP
Oferty, jakie dostał koncern, mają sięgać 0,5 mld zł. Dla Ciechu to za mało.

Grupa Ciech negocjuje z potencjalnymi inwestorami dla Zakładów Chemicznych Organika-Sarzyna. W grze są ponoć ZA Puławy z Grupy Azoty oraz znany biznesmen Zbigniew Jakubas. Rozmowy trwają już co najmniej od stycznia. Z naszych informacji wynika, że za zakład w Nowej Sarzynie chemiczny koncern dostał oferty opiewające nawet na 500 mln zł. Zdaniem analityków to bardzo dobra cena.

– Myślę, że zarząd nie powinien się nad nią długo zastanawiać, tym bardziej że dzisiaj nie jest łatwo sprzedać aktywa – twierdzi Łukasz Prokopiuk z IDM SA. Jak nieoficjalnie ustaliliśmy, propozycja ta nie przekonała Ciechu. – Spółka potrzebuje pieniędzy, ale oferty, które dostała, nie są satysfakcjonujące, więc teraz skłania się ku wstrzymaniu sprzedaży Organiki – przekonuje nas osoba związana z transakcją.

Ciech jednak milczy. – Nie komentujemy niczego, co dotyczy sprawy – ucina Mariusz Babula, rzecznik spółki.

Dominik Niszcz, analityk Raiffeisena, tłumaczy, że ze strony Ciechu może być to tylko gra negocjacyjna. – Co prawda wcześniej mówiło się o ofertach za Organikę na poziomie 350–450 mln zł, trzeba jednak pamiętać, że wyceny spółek działających w sektorze agro, ale nieprodukujących nawozów, z reguły są wyższe. Myślę, że 0,5 mld zł powinno być do zaakceptowania – twierdzi.

Organika to jedna z najbardziej atrakcyjnych i wartościowych spółek z grupy Ciech. Wytwarza żywice i środki ochrony roślin. Dodatkowo wartość spółki podnosi fakt, że w ubiegłym roku wybudowała za 117 mln zł instalację MCPA, która o 50 proc. zwiększyła zdolności produkcyjne substancji do wytwarzania wysokomarżowych środków ochrony roślin.

Dla ZA Puławy (ZAP) zakład ten to jeden z priorytetów inwestycyjnych. Nie jest tajemnicą, że Jerzy Marciniak, prezes Grupy Azoty, która przejęła ZAP, nie należy jednak do zwolenników kupna Organiki. Azoty mogą zablokować więc ewentualną transakcję. – Puławy mają w planach inwestowanie w energetykę, na którą trzeba wyłożyć miliardy złotych. Zaplanowanych jest też wiele kosztownych inwestycji rozwojowych i odtworzeniowych – wylicza priorytety Azotów prezes Marciniak.

Podejście do tej transakcji może się jednak zmienić za sprawą nowego ministra skarbu Włodzimierza Karpińskiego, który zastąpił zdymisjonawanego Mikołaja Budzanowskiego. Karpiński pochodzi z Puław i jest blisko związany z ZAP. Przez kilka lat, do 2005 r., zasiadał nawet w zarządzie spółki. Eksperci sugerują, że dzięki nowemu ministrowi – wbrew dotychczasowym oczekiwaniom – szefem Grupy Azoty nie zostanie Marciniak (prawdopodobnie w maju rada nadzorcza Azotów wybierze nowy zarząd), lecz Paweł Jarczewski, prezes ZAP. Wówczas przejęcie Organiki może stać się faktem.

Na Organikę-Sarzynę liczy podobno również Zbigniew Jakubas. Choć on sam tego nie chciał nam potwierdzić (a w lutym nawet mówił, żeby nie łączyć jego nazwiska z tą transakcją), na rynku pojawiły się informacje, że to właśnie on zamierza zainwestować w spółkę.

– To atrakcyjne aktywo, generujące marże na poziomie 5–8 proc. Gdyby skrócić łańcuch dostaw i wyeliminować pośredników, marża może sięgnąć 20 proc. – twierdzi nasz informator.

Ciech 80 proc. udziałów w Organice nabył w 2006 r. Potem stopniowo zwiększał liczbę akcji, kupując je od pracowników.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj