W tym roku DM PKO BP chce wzmocnić zespół analityczny w związku z realizacją strategii osiągnięcia pozycji brokera regionalnego, poinformował dyrektor zarządzający DM PKO BP Grzegorz Zawada.

„Pierwszy kwartał był dla nas bardzo dobry, lepszy rok do roku. Jesteśmy zadowoleni z tych wyników, ale jest jeszcze za wcześnie, aby mówić, czy w całym roku wynik będzie wyższy. Korzystamy z tego, że konkurencja jest słabsza i działa pod silną presją. Chcemy być brokerem z pierwszej trójki w Polsce" – powiedział Zawada podczas spotkania z dziennikarzami.

DM PKO BP pracuje obecnie nad projektami na rynku wtórnym i liczy na udział w kilku dużych transakcjach w tym roku.

„Mamy też kilka mniejszych tematów. Wiele będzie zależało od sentymentu na rynku w drugiej połowie roku, część rzeczy przesunie się na czas po wakacjach, może we wrześniu będzie lepszy klimat do wprowadzania spółek na GPW"- podkreślił.

Zysk brutto DM PKO BP wyniósł 6 mln zł w I kw. 2012 r., zaś w całym ub. roku przekroczył 53 mln zł.

Reklama

Zawada poinformował, że celem DM PKO BP jest bycie brokerem regionalnym, dlatego spółka wzmacnia zespół analityczny o osoby, które będą mocniej zajmowały się rynkami i spółkami z Europy Środkowo-Wschodniej.

„Inwestujemy w relacje z końcowymi klientami zagranicznymi, różnego typu funduszami. Obecnie mamy słabsze kompetencje w pokrywaniu spółek regionalnych z Czech, Węgier, czy Austrii. Trzeba zacząć tu od produktu research, sprzedawania wiedzy, dlatego chcemy wzmocnić dział analiz. Na rynku jest wielu dobrych analityków, którzy są gotowi nawet przyjechać do Polski zza granicy i tu pracować" – powiedział Zawada.

Zawada poinformował, że w jego ocenie ten rok może przynieść kolejne decyzje zagranicznych graczy o zamykaniu biznesu brokerskiego w Polsce ze względu m.in. na małą płynność polskiego rynku akcji oraz spadające przychody z działalności.

„Na polskim rynku brakuje płynności. Ona jest w Turcji, w Rosji, czy w Afryce Południowej. Mamy dużo notowanych spółek, ale wiele niepłynnych. Inwestorzy zza granicy koncentrują się na 5-10 spółkach. Nie bez znaczenia jest także sytuacja na rynku pierwotnym, gdzie większość prywatyzacji już się zakończyła i atrakcyjność Polski pod tym względem słabnie. Wydaje nam się, że kolejne biura maklerskie będą się zamykały w Polsce, ale nie sądzę, aby doszło do konsolidacji" – ocenił Zawada.