Forsal logo

Bułgaria: zwycięska partia chce unieważnienia wyborów

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
16 maja 2013, 12:44
Bułgaria
Bułgaria/ShutterStock
Wybory zakończone, mandaty podzielone, ale zwycięska partia chce unieważnić głosowanie. Tak jest w Bułgarii.

Lider centroprawicowego GERB, czyli ugrupowania Obywatele na rzecz Europejskiego Rozwoju Bułgarii, chce, by ważność niedzielnego głosowania zbadał sąd konstytucyjny. Swój wniosek Bojko Borysow uzasadniał tym, że w przeddzień wyborów doszło do nieprawidłowości. W sobotę podano do publicznej wiadomości, że znaleziono 350 tysięcy podrobionych kart do głosowania. Miały one zostać wydrukowane w drukarni, której właścicielem jest członek GERB-u. Zdaniem Borysowa, takie doniesienia wpłynęły niekorzystnie na wynik jego ugrupowania.

Centroprawica mimo zwycięstwa nie ma wielkich szans na utworzenie rządu. Ma 97 mandatów w 240-osobowym parlamencie, a inne partie nie chcą wchodzić z nią w sojusz.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj