Fortum: Fiński koncern testuje opłacalność produkcji zimna z gorącej pary

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
7 sierpnia 2013, 16:40
- Wychodzimy z laboratorium i zaczynamy testy – mówi Małgorzata Szyc z Politechniki Częstochowskiej, która współpracuje z Fortum przy produkcji chłodu z ciepła systemowego metodą adsorbcyjną.

Doktorantka na własne oczy widziała takie instalacje w Singapurze, ale tam zimno do klimatyzowania hoteli produkowane jest przy pomocy wody podgrzanej w kolektorach słonecznych.

- My chcemy produkować chłód z ciepła, jakie powstaje „przy okazji” wytwarzania energii elektrycznej – deklaruje Piotr Górnik, dyrektor ds. produkcji i dystrybucji Fortum w Polsce.

Zimą Finowie sprzedają ciepło na potrzeby ogrzewania budynków na Śląsku. Latem wypuszczają je w powietrze.

- W miesiącach letnich ciepło wykorzystywane jest do podgrzewania ciepłej wody w kranach, ale to wystarcza do zagospodarowania średnio zaledwie 10-15 proc. mocy całej produkcji cieplnej w największych miastach – tłumaczy Górnik. Z 330 MW ciepła sprzedawanego zimą, częstochowski Fortum latem znajduje nabywców jedynie dla 15 MW. To mniej niż 5 proc. Zwrot części kosztów utrzymywania mocy potrzebnej do obsłużenia zimowych miesięcy elektrociepłownie otrzymują w urzędowo ustalanej taryfie.

Ale zamiast marnować ciepło, firmy chciałyby na nim zarabiać. Dlatego oprócz Fortum, nad wytwarzaniem chłodu z ciepła od ponad dwóch lat pracują także Tauron i Dalkia Poznań. 

>>> Czytaj też: Do 2050 r. globalne ocieplenie dwukrotnie zmniejszy wydajność pracy?

Na potrzeby klimatyzowania kopalni Pniówek chłód od kilkunastu lat produkuje już Spółka Energetyczna Jastrzębie kontrolowana przez Jastrzębską Spółkę Węglową, ale w technologii absorbcyjnej, która wykorzystuje wodę o temperaturze 90 stopni. Ta testowana przez Fortum wymaga „tylko” 65-70 stopni.

Testy urządzenia potrwają dwa lata a eksperci energetycznego koncernu i Politechniki Częstochowskiej pod lupę wezmą opłacalność takiej instalacji w konkurencji z tradycyjnym chłodzeniem energią elektryczną, kwestie techniczne i bezpieczeństwo. Wydatki na ten cel w wysokości ok. miliona złotych mogą jednak zostać wielokrotnie przebite przez potencjalne zyski. Fortum nie chce szacować wartości rynku chłodu, ale jego odbiorcami będą mogły być głównie duże biurowce, serwerownie czy centra handlowe, które latem mogłyby zamawiać nawet kilka MW chłodu.

- Chłód z ciepła systemowego może się okazać tańszy niż z energii elektrycznej, a nam pozwoli podnieść rentowność planowanych w Polsce elektrociepłowni – mówi Górnik. Ostatnio z powodu nieopłacalności Fortum zamroził swoje projekty inwestycyjne w Polsce.

Chłód systemowy może być też wykorzystywany do klimatyzowania budynków wielorodzinnych, ale wymaga wybudowania odrębnej instalacji, ponieważ kaloryfery się do tego nie nadają.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj