Włochy nie chcą się angażować w "syryjską awanturę"

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
28 sierpnia 2013, 14:55
Włochy
Włochy/ShutterStock
Włochy z rezerwą odnoszą się do perspektywy zbrojnej interwencji w Syrii.

Potwierdzili to dziś szefowie resortów dyplomacji i obrony tego kraju. Ministrowie zastrzegli, że nawet zgoda na interwencję Rady Bezpieczeństwa ONZ nie przesądziłaby o udostępnieniu krajom biorącym w niej udział włoskich baz wojskowych. 

Minister spraw zagranicznych Emma Bonino zapewniła w radiowej dyskusji, że nie ma mowy o bagatelizowaniu kwestii użycia przez reżim syryjski broni chemicznej przeciwko cywilnej ludności. Różnica w ocenie ewentualnej reakcji wspólnoty międzynarodowej, wyjaśniła szefowa włoskiej dyplomacji, dotyczy skuteczności interwencji zbrojnej.

Emma Bonino dodała, że nawet, gdyby na interwencję zgodziła się Organizacja Narodów Zjednoczonych, Włochy zastanawiałyby się, czy udostępnić swoje bazy uczestnikom operacji. Stanowisko to podziela minister obrony Mario Mauro. Jego zdaniem, ostateczna decyzja w tej sprawie należałaby do parlamentu. Jak tłumaczył, nie wolno dopuścić do tego, by Włochy zaangażowały się w “syryjską awanturę”.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: wojsko
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj