Policja zatrzymała 18 kolejnych osób podejrzanych w sprawie afery korupcyjnej w Centrum Projektów Informatycznych dawnego MSWiA. Wśród zatrzymanych jest wiceprezes GUS.

15 przedstawicieli firm informatycznych, dwóch pracowników GUS i jeden z MSZ. Te osoby CBA zatrzymało dziś w związku z aferą korupcyjną w dawnym MSWiA. Jak powiedział rzecznik CBA Jacek Dobrzański, wśród zatrzymanych jest wiceprezes Głównego Urzędu Statystycznego Krzysztof K.

Z ustaleń IAR wynika, że to koordynator i kierownik wielu projektów IT finansowanych z funduszy pomocowych. W GUS nadzorował między innymi Centrum Informatyki Statystycznej. Pracownik tego Centrum to kolejna zatrzymana dziś osoba. Na razie GUS nie planuje żadnych decyzji personalnych wobec zatrzymanego wiceprezesa. Ponadto CBA zatrzymała Naczelnika Wydziału Zamówień Publicznych w Biurze Dyrektora Generalnego MSZ. Rzecznik ministerstwa Marcin Wojciechowski powiedział, że jego resort współpracuje z prokuraturą w tej sprawie. Pozostali zatrzymani to 15 pracowników firm informatycznych.

Reklama

W związku ze sprawą CBA przeszukało 48 miejsc, w tym mieszkania, siedziby firm i instytucje publiczne. Zatrzymani mają być wkrótce przesłuchani. Śledztwo w sprawie korupcji ma związki z projektami informatycznymi dla administracji państwowej i trwa od 2011 roku. Nieprawidłowości dotyczyły Centrum Projektów Informatycznych i Komendy Głównej Policji. Łącznie w tej sprawie zatrzymano 35 osób.

Wśród tych wcześniej zatrzymanych są: były dyrektor Centrum Projektów Informatycznych MSWiA, były zastępca dyrektora i była kierowniczka działu promocji CPI, naczelnik Wydziału Projektowania Systemów Informatycznych w Biurze Łączności i Informatyki Komendy Głównej Policji oraz dyrektorzy ds. sprzedaży dużych firm informatycznych.

Premier zapewniał dziennikarzy, że mimo szeroko zakrojonych działań CBA, urzędników w państwie nie zabraknie.

- Jeśli chodzi o ilość urzędników w kontekście dzisiejszych zatrzymań to urzędników wśród zatrzymanych jest troje jeśli dobrze pamiętam, bardziej zasadne byłoby pytanie, czy firmy informatyczne polskie i zagraniczne to wytrzymają - powiedział premier odpowiadając na pytanie dziennikarki.

Premier przypomniał, że dzisiejsze zatrzymania są konsekwencją podjętych jakiś czas temu działań. - Wzięliśmy się bardzo ostro (...) za wytrzebienie tej choroby jaką była korupcja w szeroko pojętej dziedzinie informatycznej i to jest konsekwencja działań jakie podjęliśmy już dość dawno temu - powiedział premier.

>>> Czytaj też: Okręty podwodne: W przetargu wartym 7,5 mld zł mogło dojść do złamania prawa