Strefa euro rozrasta się na przekór zagorzałym krytykom (MAPA)

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
25 listopada 2013, 05:40
Historia poszerzania się strefy euro
Historia poszerzania się strefy euro/Forsal.pl
Jeśli mielibyśmy decydować o przyjęciu wspólnej waluty tylko na podstawie decyzji podejmowanych przez naszych sąsiadów, to musielibyśmy zacząć wyznaczać bardziej konkretne cele na drodze do euro.

Strefa euro się rozrasta...

Łotwa chce przyjąć wspólną walutę w 2014 r. We wtorek minister finansów Litwy Rimantas Sadzius w wywiadzie dla agencji Reuters zapowiedział, że kraj jest na najlepszej drodze do wejścia do unii walutowej w 2015 r.
Będzie to oznaczało, że z krajów należących do Unii i graniczących z Polską tylko Czechy wciąż utrzymują własną walutę.

Oczywiście pod warunkiem, że za sąsiadów nie uznamy krajów skandynawskich, z którymi graniczymy przez morze. Dania na mocy traktatu z Maastricht jest wyłączona z obowiązku przyjęcia wspólnej waluty. Entuzjazm wobec euro wygasa też w Szwecji, chociaż nigdy nie był szczególnie duży.

... choć jej krytyka nie ustaje

Przykład ciężko doświadczonych przez kryzys państw bałtyckich dla niektórych stanowi mocny argument za atrakcyjnością wspólnej waluty. W czasie trwania europejskiego kryzysu zadłużenia laureat Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii Paul Krugman na swoim blogu stale krytykował euro. Jak podliczył znany historyk Niall Ferguson, między kwietniem 2010 i lipcem 2012 Krugman przewidywał natychmiastowy rozpad strefy euro przynajmniej jedenaście razy.

W międzyczasie euro przyjęła Estonia. Krugmana to nie zraziło i dalej krytykował politykę Europejskiego Banku Centralnego. Chociaż może nie powinno to dziwić w przypadku człowieka, który sam o sobie uważa, że pomylił się tylko dwa razy, a swoich ideowych oponentów nazywa wprost „Klubem zawsze w błędzie”.

Innym argumentem, dla którego niektórzy zaczynają podejrzewać, że słynny ekonomista po prostu nie rozumie Europy jest fakt, że Krugman był gorącym orędownikiem pakietów stymulujących gospodarkę i przeciwnikiem polityki oszczędności. Tymczasem europejskie przykłady pokazały, że nie do końca miał rację. Kraje, które mocno zacisnęły pasa – przede wszystkim kraje bałtyckie – dzisiaj z powrotem należą do gwiazd gospodarczych Starego Kontynentu, podczas gry kraje, które stroniły od takich rozwiązań, zostały w końcu do nich zmuszone (jak Portugalia i Grecja).

>>> Polecamy: Czołg marki Paul Krugman

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: DGP/forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj