Rogalski: Sytuacja na rynkach wschodzących nie wpłynie na FED

Marek Rogalski, Analityk, Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A.
Marek Rogalski, Analityk, Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A./Media
Po tym, jak turecka lira zaczęła dzisiaj ponownie wyraźnie słabnąć, na rynku ponownie pojawiły się spekulacje, że być może FED jednak wstrzymałby się dzisiaj z cięciem QE3

Po tym, jak turecka lira zaczęła dzisiaj ponownie wyraźnie słabnąć, pomimo faktu wczorajszej decyzji Banku Turcji (o tym, że będzie ona nieskuteczna, tak jak wcześniejsze fizyczne interwencje na rynku walutowym, pisałem rano), a rekordy słabości odnotował też południowoafrykański rand (mimo, że tamtejszy bank centralny po raz pierwszy od 5 lat podniósł stopy procentowe o 50 p.b. do 5,50 proc.), a mocna wyprzedaż dotknęła też rosyjskiego rubla (ciekawe, czy w najbliższych dniach także i Rosjanie nie podejmą jakichś nadzwyczajnych działań, zwłaszcza za chwilę rozpoczyna się ważna „wizerunkowo” olimpiada), na rynku ponownie pojawiły się spekulacje, że być może FED jednak wstrzymałby się dzisiaj z cięciem QE3 (redukcję tego programu upatruje się jako jedną z przyczyn słabości emerging markets). Stały one za wyraźnym ruchem, który pojawił się na rynku po godz. 14:15. Wtedy dolar wyraźnie się osłabił kasując tym samym część wcześniejszej zwyżki od rana, a w dół poszły też rentowności amerykańskich obligacji. Chociaż w tym ostatnim przypadku większy popyt na amerykańskie treasuries może być też wynikiem ucieczki kapitałów od ryzykownych aktywów. Jednak, jeżeli ta linia jest słuszna, to dolar powinien w najbliższych dniach wyraźnie zyskać.

Zwłaszcza, że FED raczej nie zrezygnuje z dotychczasowej linii, czyli ograniczy skalę programu QE3 o 10 mld USD miesięcznie, a komunikat towarzyszący tej decyzji będzie zbliżony do tego, co obserwowaliśmy w grudniu. To za kilka dni otworzy drogę do spekulacji, że redukcja

QE3 może zostać przyspieszona, jeżeli rynek otrzyma lepsze dane makro z USA za styczeń w przyszłym tygodniu.

Na dziennym wykresie EUR/USD pomimo dzisiejszych wahań na razie układ sił się nie zmienia. Dalej bardziej prawdopodobny jest scenariusz spadkowy, a opór w rejonie 1,3675-85 wydaje się dość solidny. Nadal preferowany jest ruch w stronę 1,36 (te poziomy dzisiaj już mieliśmy – konkretnie 1,3602) wraz z jego przełamaniem. Kolejny ważny rejon to okolice 1,3567-80 i być może je dzisiaj zobaczymy. W kolejnych dniach celem będzie test 1,3510-30 i dalsze schodzenie w dół. W lutym oczekujmy testu dołków z listopada ub.r w rejonie 1,33.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dom Maklerski BOŚ
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj