System wyceny człowieka. Oto jak Big Data rządzi światem

21 marca 2014, 06:45
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Masz na Facebooku fotkę z papierosem? Zapłaciłeś przelewem mandat za szybką jazdę? Wysłałeś do kolegi e-maila z propozycją wspinaczki? Jesteś ryzykantem, dlatego dostaniesz droższą polisę a kredyt z wyższym oprocentowaniem.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Polub Forsal.pl

Reklama

Komentarze (7)

  • chupacabra(2014-03-22 18:28) Zgłoś naruszenie 00

    Totalitaryzm to mamy dziś w Korei Płn. albo w Chinach. USA z oczywistych, przynajmniej dla mnie względów są łatwym chłopcem do bicia. W uprzednio wymienionych z kolei zabiliby cię śmiechem. Zachowajmy jakieś proporcje - gdzie Rzym, a gdzie Krym? Za perdnięcie nie tak jak trzeba, wyjście z równiutkiego szeregu idzie się tych krajach w najlepszym razie do więzienia, tudzież dostaje od władzy wilczy bilet i wylatuje na margines społeczeństwa, włączając w to grzebanie po śmietnikach, spanie pod mostem. W tym kontekście śmieszne jest to co piszesz. Jest to oczywiście zagrożenie, ale to jest XXI wiek, a nie Średniowiecze i od niektórych spraw nie ma odwrotu. Można jedynie ubierać to w jakieś cywilizowane ramy. http://www.youtube.com/watch?v=rqXAkE-54NU

    Wiesz to może przeprowadź się do więzienia - tam władza już się o twoje potrzeby zatroszczy - dostosuje wszelkie oferty do twoich potrzeb. Sługus totalitaryzmu- co niby mówi , ale to nic złego w tym że Ciebie podsłuchują , śledzą - to dla twojego dobra- sorry koleś pozwól , że sam zadecyduje co jest dla mnie dobre a co nie - na tym chyba wolność polega! A co do władzy - w internecie napiszę to co chce - ostatnio Snowden powiedział , że w US prewencyjne ogranicza się dostęp do internetu jednostkom wywrotowym (tj. takim ,które mógłby zagrozić systemowi - po części to wyjaśnia powody końca Ruchu Occupy Wall Street - inicjatorom odcięli dostęp do internetu, media zaczęły urabiać społeczeństwo - że niby faktycznie problem istnieje trzeba go rozwiązać - im się dłużej o czymś mówi tym prawdopodobieństwo , że się coś z tym zrobi maleje (polskie przysłowie : krowa, która dużo ryczy mało mleka daje). W Polsce tego (?) nie robią bo chcą mieć podgląd na to co sądzi społeczeństwo - chociaż jak spojrzy się na regulaminy np. TVN to tam jest wyraźnie napisane , że cenzurują , tak samo na obserwtorzefinansowym (moderują - na nową modłę) etc.

    Odpowiedz
  • marekkedziora/jan88(2014-03-21 11:19) Zgłoś naruszenie 00

    W życiu jest tak , że tam gdzie 2 się bije 3 korzysta. Otóż niby ma Windowsa (miałem Linuksa,ale ciągły problem z wtyczkami tj.rozszerzeniami występuje), ale program antywirusowy to już nie jest dziełem państw zachodnich (w sensie mam kasperskiego). Pocztę mam na mail.ru i pliki w chmurze na Syberii. Jak wiesz , że żyjesz w świecie dwóch totalitaryzmów - wykorzystuj je bezczelnie. Nawigacje proponuje rosyjską Glonossa - nie będzie tak łatwo ciebie namierzyć. Snowden powiedział , że ten cały ich PRISM nie radzi sobie z zaszyfrowanymi danymi- otóż tyle jest najprostszych programów do szyfrowania danych , że nie ma problemu w dostępie do nich za free. Z komórką proponuje się pożegnać bo to jest ciągła stacja nadawcza (chociaż i jest możliwość szyfrowania danych głosowych- tylko to dużo MB zużywa przez co jest droższe). Z internetu korzystać człowiek wolny powinien przy pomocy programu rozczepiającego IP między jego użytkowników. http://theconversation.com/ten-ways-you-can-avoid-being-caught-in-the-prism-net-15696 A dla całkiem wrażliwych na punkcie swojej anonimowości - dobrym rozwiązaniem jest korzystanie incydentalne z kafejek internetowych, hotspotów - albo poszukać sobie firmy umożliwiającej dostęp do internetu przy pomocy satelity http://www.satproviders.com/en/list-of-all-services/POLAND

    Odpowiedz
  • chupacabra(2014-03-22 07:24) Zgłoś naruszenie 00

    Nieustanna inwigilacja to jeszcze nie totalitaryzm. To że firma ubezpieczeniowa podwyższy nam polisę to jeszcze nie koniec świata. Dzięki temu, że lepiej skalibruje ryzyko, będzie mogła innym dostarczyć tańszą polisę i skuteczniej konkurować na rynku. Dzieki temu zmniejszą się "puste przebiegi" i inne nakłady na bezcelowe działania, które komuśtam zostaną w kieszeni i zmniejszy się ogólny poziom marnotrawstwa. Ogólnie dziwne gdyby ktoś się z tej inwigilacji cieszył, ale paradoksalnie ma to swoje dobre strony jak prewencja policyjna odnośnie ekstremistów, dewiantów czy choćby skrócenie czasu poszukiwania pożądanego produktu na półce w sklepie. Bardzo łatwo złapać przestępcę o ile jest odpowiednia ilość kamer w mieście (w PL w XXI wieku to nadal kuleje). Problemem są rządy. Gdybym był obywatelem Rosji, Białorusi, Chin czy Korei Płn. to żyłbym w stresie, musiałbym pilnować się na każdym kroku. Polska jest jaka jest, ale z grubsza nic mi nie grozi za to że w Internecie napiszę ostrzej coś o władzy. No ale to się może w każdej chwili zmienić i to jest realny problem. Od czasów feudalizmu ludzkość zrobiła parę ładnych kroków ku "uwolnieniu jednostki" i głupotą wydaje się być pogląd, że rosyjski chłop z XV wieku gnębiony z każdej strony był bardziej wolny niż dzisiejszy mieszkaniec Nowego Jorku, tylko dlatego, że nie miał smartfona, karty kredytowej i Internetu. Nie popadajmy w paranoję. Nadużycia trzeba przykładnie karać, na wybory chodzić, a prawo modyfikować.

    Odpowiedz
  • marekkedziora/jan88(2014-03-22 07:55) Zgłoś naruszenie 00

    Nieustanna inwigilacja to jeszcze nie totalitaryzm. To że firma ubezpieczeniowa podwyższy nam polisę to jeszcze nie koniec świata. Dzięki temu, że lepiej skalibruje ryzyko, będzie mogła innym dostarczyć tańszą polisę i skuteczniej konkurować na rynku. Dzieki temu zmniejszą się "puste przebiegi" i inne nakłady na bezcelowe działania, które komuśtam zostaną w kieszeni i zmniejszy się ogólny poziom marnotrawstwa. Ogólnie dziwne gdyby ktoś się z tej inwigilacji cieszył, ale paradoksalnie ma to swoje dobre strony jak prewencja policyjna odnośnie ekstremistów, dewiantów czy choćby skrócenie czasu poszukiwania pożądanego produktu na półce w sklepie. Bardzo łatwo złapać przestępcę o ile jest odpowiednia ilość kamer w mieście (w PL w XXI wieku to nadal kuleje). Problemem są rządy. Gdybym był obywatelem Rosji, Białorusi, Chin czy Korei Płn. to żyłbym w stresie, musiałbym pilnować się na każdym kroku. Polska jest jaka jest, ale z grubsza nic mi nie grozi za to że w Internecie napiszę ostrzej coś o władzy. No ale to się może w każdej chwili zmienić i to jest realny problem. Od czasów feudalizmu ludzkość zrobiła parę ładnych kroków ku "uwolnieniu jednostki" i głupotą wydaje się być pogląd, że rosyjski chłop z XV wieku gnębiony z każdej strony był bardziej wolny niż dzisiejszy mieszkaniec Nowego Jorku, tylko dlatego, że nie miał smartfona, karty kredytowej i Internetu. Nie popadajmy w paranoję. Nadużycia trzeba przykładnie karać, na wybory chodzić, a prawo modyfikować.
    Wiesz to może przeprowadź się do więzienia - tam władza już się o twoje potrzeby zatroszczy - dostosuje wszelkie oferty do twoich potrzeb. Sługus totalitaryzmu- co niby mówi , ale to nic złego w tym że Ciebie podsłuchują , śledzą - to dla twojego dobra- sorry koleś pozwól , że sam zadecyduje co jest dla mnie dobre a co nie - na tym chyba wolność polega! A co do władzy - w internecie napiszę to co chce - ostatnio Snowden powiedział , że w US prewencyjne ogranicza się dostęp do internetu jednostkom wywrotowym (tj. takim ,które mógłby zagrozić systemowi - po części to wyjaśnia powody końca Ruchu Occupy Wall Street - inicjatorom odcięli dostęp do internetu, media zaczęły urabiać społeczeństwo - że niby faktycznie problem istnieje trzeba go rozwiązać - im się dłużej o czymś mówi tym prawdopodobieństwo , że się coś z tym zrobi maleje (polskie przysłowie : krowa, która dużo ryczy mało mleka daje). W Polsce tego (?) nie robią bo chcą mieć podgląd na to co sądzi społeczeństwo - chociaż jak spojrzy się na regulaminy np. TVN to tam jest wyraźnie napisane , że cenzurują , tak samo na obserwtorzefinansowym (moderują - na nową modłę) etc.

    Odpowiedz
  • marekkedziora/jan88(2014-03-22 20:12) Zgłoś naruszenie 00

    Totalitaryzm to mamy dziś w Korei Płn. albo w Chinach. USA z oczywistych, przynajmniej dla mnie względów są łatwym chłopcem do bicia. W uprzednio wymienionych z kolei zabiliby cię śmiechem. Zachowajmy jakieś proporcje - gdzie Rzym, a gdzie Krym? Za perdnięcie nie tak jak trzeba, wyjście z równiutkiego szeregu idzie się tych krajach w najlepszym razie do więzienia, tudzież dostaje od władzy wilczy bilet i wylatuje na margines społeczeństwa, włączając w to grzebanie po śmietnikach, spanie pod mostem. W tym kontekście śmieszne jest to co piszesz. Jest to oczywiście zagrożenie, ale to jest XXI wiek, a nie Średniowiecze i od niektórych spraw nie ma odwrotu. Można jedynie ubierać to w jakieś cywilizowane ramy. http://www.youtube.com/watch?v=rqXAkE-54NU
    Ja nie wiem jak jest z tym totalitaryzmem w ChRL - otóż oni mają mniejszą liczbę więźniów na 100 000 mieszkańców niż US Odpowiednio ChRL 111 więźniów na 100 tys. mieszkańców do 682 w US http://encyklopedia.interia.pl/tabela.html?sc=img.interia.pl/encyklopedia/nimg/liczba_w.csv&o=Liczba%20wi%EA%BCni%F3w%20na%20100%20tys.%20mieszka%F1c%F3w A co do Laogai - co w tym złego , że więźniowie pracują ?? Z resztą jak sąd skazuje cię na karę pozbawienia wolności - to jej nie masz (i kontrowersja) jesteś niewolnikiem.

    Odpowiedz
  • chupacabra(2014-03-23 07:56) Zgłoś naruszenie 00

    Praca więźniów jest nieefektywna, "z niewolnika nie ma robotnika", ale nie w tym rzecz. W nietotalitarnym państwie więźniów nie bije się za to, że nie chcą pracować (tak na marginesie - od 7 do 24). W więzieniach mają siłownie i wiele innych udogonień, nie zamyka się też ich za praktyki religijne czy przekonania polityczne. Można mieć dowolną liczbę dzieci, państwo za to nie karze (to chyba nie muszę podkreślac - bardzo osobista sprawa). Na demonstracje studentów nie wysyła się czołgów i żołnierzy z automatami. W nietotalitarnym państwie nazista i komunista mogą też popuszczać swoje smrodki nie niepokojeni przez prokuratora. Co najwyżej zrobi się koło nich dużo pustego miejsca... Chiny są państwem totalitarnym.

    Ja nie wiem jak jest z tym totalitaryzmem w ChRL - otóż oni mają mniejszą liczbę więźniów na 100 000 mieszkańców niż US Odpowiednio ChRL 111 więźniów na 100 tys. mieszkańców do 682 w US http://encyklopedia.interia.pl/tabela.html?sc=img.interia.pl/encyklopedia/nimg/liczba_w.csv&o=Liczba%20wi%EA%BCni%F3w%20na%20100%20tys.%20mieszka%F1c%F3w A co do Laogai - co w tym złego , że więźniowie pracują ?? Z resztą jak sąd skazuje cię na karę pozbawienia wolności - to jej nie masz (i kontrowersja) jesteś niewolnikiem.

    Odpowiedz
  • marekkedziora/jan88(2014-03-23 09:16) Zgłoś naruszenie 00

    Praca więźniów jest nieefektywna, "z niewolnika nie ma robotnika", ale nie w tym rzecz. W nietotalitarnym państwie więźniów nie bije się za to, że nie chcą pracować (tak na marginesie - od 7 do 24). W więzieniach mają siłownie i wiele innych udogonień, nie zamyka się też ich za praktyki religijne czy przekonania polityczne. Można mieć dowolną liczbę dzieci, państwo za to nie karze (to chyba nie muszę podkreślac - bardzo osobista sprawa). Na demonstracje studentów nie wysyła się czołgów i żołnierzy z automatami. W nietotalitarnym państwie nazista i komunista mogą też popuszczać swoje smrodki nie niepokojeni przez prokuratora. Co najwyżej zrobi się koło nich dużo pustego miejsca... Chiny są państwem totalitarnym.
    To kolonie karne w US - co to niby jest ?? http://en.wikipedia.org/wiki/Prison_farm Co do ludności - w ChRL współczynnik dzietności jest większy od Polskiego odp. 1,55 do 1,32 dzieciaka na kobietę wobec czego jak widać ich regulacja wypada lepiej od naszej deregulacji - buahaha (a na poważnie jeśli masz naród liczący ok. 1,4 mld ludzi a jesteś odpowiedzialny za ich wyżywienie , ubranie i zapewnienie miejsca do życia to musisz w odpowiedni sposób gospodarować aby wszystkim umożliwić rozwój - ChRL niby duże jest tylko w większości to są rejony słabo zaludnione) - najbardziej zaludnionym obszarem jest Nizina Chińska http://en.wikipedia.org/wiki/Demographics_of_China#Population_density_and_distribution Nie wysyła się czołgów - ale w zimie przy mrozie 30 stopniowym zabiera się grzejniki protestującym - w przeszłości jasne , że wojsko było wysyłane na protestujących (w latach 50 i 60). O prawicowych kacykach amerykańskich to już nie wspominam - vide Egipt i snajperzy wojskowi.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze