- Kryzys, który będzie trwał w czerwcu, lipcu, sierpniu jest dla Europy całkiem niegroźny. Wówczas zużywa się o 2/3 mniej gazu niż w zimie. wyłączenia ukraińskiego rurociągu nawet nikt nie zauważy - uważa ekspert energetyczny.

Rosja zakręci kurek z gazem Ukrainie latem tego roku - taki scenariusz przewiduje Andrzej Szczęśniak ekspert energetyczny. Rozmówca IAR uspokaja, że tym razem kryzys gazowy nie będzie odczuwalny dla Europy Zachodniej.

Andrzej Szczęśniak przekonuje, że w obecnej sytuacji Rosja może sobie pozwolić na wstrzymanie transferu surowca przez terytorium Ukrainy. - Kryzys, który będzie trwał w czerwcu, lipcu, sierpniu jest dla Europy całkiem niegroźny. Wówczas zużywa się o 2/3 miej gazu niż w zimie. wyłączenia ukraińskiego rurociągu nawet nikt nie zauważy - przekonuje ekspert.

Reklama

>>> Od lipca 2013 r. Stany Zjednoczone i Unia Europejska, dwa największe i zarazem mniej więcej równe organizmy gospodarcze, rozpoczęły negocjacje nad ustanowieniem Transatlantyckiego Partnerstwa w Handlu i Inwestycjach. Transatlantycka umowa o wolnym handlu zmieni gospodarcze losy świata?

Polska ma spore zapasy gazu

W Polsce obecnie magazyny gazu po ciepłej zimie są wypełnione w 75 procentach. Podczas ubiegłotygodniowego szczytu w Warszawie Gazprom zagwarantował nieprzerwane dostawy gazu na zachód Europy i na Ukrainę do końca maja.

Andrzej Szczęśniak przyznaje, że istnieje też możliwość spłaty zadłużenia ukraińskiego pożyczką z UE bądź USA. - Model kiedy to Bruksela i Waszyngton płacą Gazpromowi przelewając fundusze do Kijowa nie wydaje się atrakcyjny dla Zachodu - ostrzega Szczęśniak.

Rosjanie już wcześniej zażądali od Ukrainy przedpłaty za gaz. Kijów groził, że zwróci się o pomoc do sądu arbitrażowego. Gazowy dług Ukrainy wynosi już 3,5 miliarda dolarów.