Tusk: Rosja chce by pieniądze dla Ukrainy trafiły od razu do Gazpromu. Wojna nerwów

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
15 maja 2014, 17:37
Premier Donald Tusk
Premier Donald Tusk/Newspix
Rosja powinna zacząć od oddania Krymu Ukrainie i zniwelowania strat, stwierdził Donald Tusk. Trudno wyobrazić sobie, żeby pierwszym problemem Ukrainy była dziś spłata zadłużenia Gazpromowi, dodał premier.
1715860-aleksandr-lukaszenko.jpg
Aleksandr Lukaszenko

Trwa wojna nerwów między Rosją a krajami Zachodu. Premier skrytykował politykę Gazpromu, który od czerwca będzie żądał przedpłat za gaz wysłany na Ukrainę.

Premier Donald Tusk podkreśla, że żądania Gazprom pod adresem Ukrainy są przykładem cynicznej polityki Moskwy wobec Kijowa. Zdaniem szefa rządu, trudno wyobrazić sobie, żeby pierwszym problemem dla Ukrainy była dziś spłata zadłużenia za gaz z Rosji. Donald Tusk dodał, że Rosja powinna zacząć od oddania Krymu Ukrainie i zniwelowania strat, jakie w wyniku polityki rosyjskiej poniosła Ukraina.

Pomoc dla Ukrainy nie może trafić bezpośrednio do Gazpromu

Szef rządu dodaje, że Moskwa cały czas wywiera presje na europejskich i ukraińskich polityków, żeby finansowa pomoc zachodu trafiła wprost do Gazpromu. Zdaniem Donalda Tuska, presja przejawia się między innymi w deklaracjach rosyjskiego prezydenta, który grozi odcięciem gazu w razie niezapłacenia rachunku Ukrainy. Premier nazwał to wojną nerwów.

>>> Putin wysłał kolejny list do przywódców państw UE. Tym razem wzywa do "bardziej aktywnego dialogu" w sprawie gazu dla Ukrainy. Tymczasem Miedwiediew powiedział ostatnio - Trzeba przestać się niańczyć.Putin pisze list do przódców UE: Gazprom "zmuszony" do zakręcenia gazu

Donald Tusk po rozmowach w Bratysławie z premierami Grupy Wyszehradzkiej zapowiedział, że Polska, Słowacja, Czechy i Węgry wypracują wspólny system pomocy na wypadek kryzysów gazowych.

W liście do przywódców państw europejskich Władimir Putin stwierdził, że Gazprom nie otrzymał ani jednej zapłaty za surowiec dostarczany na Ukrainę, a całość długu ukraińskiego wzrosła z 2,2 mld dolarów do 3,5 mld dolarów. Prezydent Rosji napisał, że od 1 czerwca na Ukrainę trafi tylko opłacony wcześniej gaz.

Łukaszenko: Ukraina powinna być Ukrainą

Białoruś chce silnej Ukrainy. Taką deklaracje złożył prezydent Aleksander Łukaszenka w trakcie spotkania z Mychajło Jeżelem - ambasadorem Ukrainy na Białorusi.

Zdaniem prezydenta Łukaszenki, Ukraińcy to naród bliski Białorusinom. Według niego, jeśli Ukrainie się pomoże, to kraj ten stanie się bardzo wpływowy.

- Być może ktoś nie chce, aby Ukraina była silnym i wpływowym krajem. Ale to nie jest ani moje stanowisko, ani białoruskiego narodu. My chcemy widzieć silną Ukrainę, z którą można współpracować i handlować - mówił białoruski przywódca.

Jednocześnie Łukaszenka podkreślił, że nie ma potrzeby wciągania Ukrainy do jakichś bloków i wprowadzania na jej terytorium obcych wojsk. - Ukraina powinna być Ukrainą - oświadczył Łukaszenka.

>>> Departament bezpieczeństwa krajowego USA rozpoczął poszukiwanie samolotów, jachtów, rezydencji i innych obiektów należących do Rosjan.Amerykanie rozpoczęli polowanie na majątki rosyjskich oligarchów

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj