Terroryści zadali bolesny cios we Francję. Ich cel został osiągnięty

Ten tekst przeczytasz w 0 minut
14 listopada 2015, 13:10
Paryż po zamachach
Paryż po zamachach/PAP/EPA
- Celem terrorystów było zadanie jak najbardziej bolesnego ciosu Francji - mówi w rozmowie z IAR profesor Michał Chorośnicki z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Eksperta do spraw bezpieczeństwa międzynarodowego nie dziwi, że celem ataku stał się właśnie Paryż. Zwraca uwagę, że Francja we wszystkich konfliktach stawała przeciwko dżihadystom.

Profesor Chorośnicki dodaje, że Francja w ostatnim czasie zainwestowała w służby antyterrorystyczne. Jak zaznaczył, ściągnięcie oddziału szturmowego zajęło kilkadziesiąt minut, działał on sprawnie.

W stolicy Francji w wyniku serii ataków zginęło co najmniej 127 osób.

>>> Czytaj też: Seria zamachów na Paryż. Francja zamyka granice i wprowadza stan wyjątkowy

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj