Ministerstwo Finansów nie boi się o postrzeganie Polski przez agencje ratingowe."Nie ma sygnałów, aby kolejne agencje miały obniżyć rating Polski".

Wiceminister Piotr Nowak pytany, czy nie widzi ryzyka, że po obniżce ratingu przez S&P, kolejne agencje mogą pójść tą drogą, powiedział: "nasze sygnały są takie, że nie. Agencje boją się o sytuację fiskalną, a jeśli ona będzie pokazana jako dobra, a wszystko wskazuje na to, że będzie utrzymany deficyt sektora poniżej 3 proc. w następnych latach - to nie ma takiego zagrożenia" - powiedział.

"Proszę zauważyć, że agencje Fitch i Moody's podkreślają cały czas, że deficyt sektora jest dla nich kluczową sprawą. Zagrożeń nie ma. Rząd ma na uwadze, aby nie było przekroczenia 3 proc. PKB. Patrząc nawet na raport S&P, który jest dla nas negatywny, ich prognozy deficytu pokazują liczby, które cały czas są dobre. Nie można więc nam zarzucić optymizmu politycznego, to nie jest nasze marzenie czy życzenie skoro nawet nasi krytycy pokazują takie liczby" - dodał.

Agencja ratingowa Standard&Poor's obniżyła w połowie stycznia długoterminowy rating polskiego długu w walucie obcej do poziomu "BBB plus" z "A minus". Perspektywa ratingu jest negatywna.

"Wiemy, co robimy, wiemy, że wpływy z VAT będą większe, luki zostaną pozamykane, więc to jest kompleksowe działanie" - powiedział Nowak. Dodał, że nie widzi powodów do obaw o wzrosty rentowności spw.

"Przez ostanie 2-3 dni rentowności spadają. Jest zagrożenie na rynkach globalnych, zewnętrznych, które wpływa na Polskę. Polska jest cały czas rynkiem wschodzącym. Tego nie kontrolujemy, ale z punktu widzenia zewnętrznych ryzyk nie ma problemu" - powiedział.

>>> Czytaj też: Ile na koniec lutego zapłacimy za euro, dolara i franka? Oto prognozy banków

Nowak dodał, że MF w najbliższym czasie nie planuje żadnych modyfikacji w strategii zarządzania długiem.