1 stycznia 2015 roku rząd Republiki Federalnej Niemiec wprowadził powszechnie obowiązującą godzinową płacę minimalną. O ile wcześniej wynagrodzenia minimalne ustalane były poprzez branżowe układy zbiorowe, od początku 2015 roku dla wszystkich pracowników, za wyjątkiem młodzieży poniżej 18 roku życia, długotrwale bezrobotnych i określonych grup praktykantów płaca godzinowa nie może być niższa niż 8,50 euro.

Wprowadzenie minimalnej płacy godzinowej zapowiada również polski rząd. Sprawdzimy , jak ta zmiana przysłużyła się niemieckiej gospodarce, zwłaszcza, że płaca minimalna od początku była w Niemczech przedmiotem licznych kontrowersji.

Efekty

Płaca minimalna w wysokości 8,50 euro brutto odpowiada 50 proc. medianowego wynagrodzenia w Niemczech. Wynagrodzenie w tej wysokości było również najczęściej pojawiającym się wynagrodzeniem początkowym w ofertach w urzędach pracy (4,5 proc.).

W styczniu 2016 roku odsezonowana stopa bezrobocia wyniosła 6,2 proc., tym samym osiągając najniższy poziom od zjednoczenia Niemiec. W 2015 roku przybyło 400 tysięcy miejsc pracy, a jeśli porównać liczbę osób objętych ubezpieczeniem społecznym, to obserwujemy wzrost o 700 tysięcy. Różnica pomiędzy tymi liczbami wynika z istotnego ograniczenia MiniJob, czyli tak zwanych małych etatów o zarobkach niższych niż 450 euro zwolnionych z całości, lub części ubezpieczeń społecznych.

Reklama

MiniJob zwykle wykonywane przez osoby młode największą popularnością cieszyły się w branżach o niskich wynagrodzeniach i nienajlepszych warunkach pracy. Wprowadzenie płacy minimalnej spowodowało utratę około 200 tysięcy MiniJob , jednakże utrata miejsc pracy została z nawiązką zrekompensowana przez kreacje miejsc pracy w innych sektorach, co umożliwiło osobom wcześniej zatrudnionych na MiniJob znalezienie lepszych warunków pracy.

Wprowadzenie płacy minimalnej spowodowało wzrost wynagrodzeń dla około 3,6 miliona pracowników. Najsilniejszy był dla pracowników o niskich kwalifikacjach, zwłaszcza Niemczech Wschodnich. Zarobki pracowników niewykwalifikowanych wzrosły w Niemczech o 3,3 proc., a w landach byłego NRD o blisko 10 proc. Zarobki pracowników hotelarstwa i gastronomi wzrosły przeciętnie o 6 proc., a przypadku zatrudnionych w tej branży kobiet pracujących we wschodnich Niemczech o 19,7 proc.

Niemiecki bank centralny szacuje, że wprowadzenie płacy minimalnej spowodowało podwyższenie ogólnego poziomu płac o 0,5-1 proc. (wzrost w byłej NRD był silniejszy niż w landach zachodnich). Zdecydowanie spadła liczba osób osiągających tak niskie dochody z pracy, że uprawniały one do świadczeń socjalnych.

Wprowadzenie płacy minimalnej miało bezpośredni wpływ na 12,8 proc. przedsiębiorstw, które w sumie zatrudniają około 1/3 pracowników. Spowodowało wzrost kosztów niektórych produktów i usług, w szczególności: przejazdów taksówką, usług fryzjerskich, hotelarskich i gastronomicznych, nie miało jednak wpływu na ogólny poziom cen w Niemczech – inflacja wciąż pozostaje na rekordowo niskim poziomie. Branże szczególnie dotknięte podwyżkami płac minimalnych również pozostają w dobrej kondycji. Zatrudnienie i produkcja wzrosły nawet w najgłośniej wyrażającej swoje obawy branży – gastronomii i hotelarstwie.

Co dalej z płacą minimalną

Negocjacje odnośnie podwyżek płacy minimalnej odbywać będą się co dwa lata. O przyszłości płacy minimalnej w Niemczech zadecyduje Komisja ds. Płacy Minimalnej (Mindestlohn Komission) składająca się z przedstawicieli rządu federalnego, związków pracodawców i związków zawodowych. Zadaniem Komisji jest monitorowanie sytuacji na rynku pracy i podejmowanie decyzji odnośnie podwyżek płacy minimalnej. Pierwsze posiedzenie w sprawie zmiany wysokości płacy minimalnej odbędzie się w czerwcu 2016 roku, a ewentualna zmiana wejdzie w życie 1 stycznia 2017 r.

Ze strony związków zawodowych można usłyszeć o pomysłach podwyższenia płacy minimalnej do 10 euro, z kolei przedstawiciele pracodawców nieoficjalnie deklarują, że propozycje w wysokości 9 euro i więcej są iluzoryczne.

W ostatnich miesiącach ubiegłego roku istotnym tematem w debacie odnośnie płac minimalnych stał się problem uchodźców. Nie są oni wyłączeni na mocy prawa z warunków płacy minimalnej, jednakże występują rozbieżności w ocenie tego, czy uchodźców można uznać za zwolnionych z płacy minimalnej z tytułu długotrwałego bezrobocia. Jako, że ponad 80 proc. uchodźców nie ma żadnego wykształcenia zawodowego dość często można spotkać się z opiniami zalecającymi wyłączenie ich spod regulacji dotyczących minimalnego wynagrodzenia. Rządzącą koalicja oraz związki zawodowe wypowiadają się jednak zdecydowanie przeciwko wyłączeniu.

Wzór do powtórzenia

Po upływie roku widać, że obawy o utratę setek tysięcy miejsc pracy po podniesieniu stawki minimalnego wynagrodzenia okazały się zdecydowanie przesadzone. Niemcy nie są jednak przypadkiem szczególnym. Większość badań empirycznych stwierdza niewielki, albo wręcz nieistotny statystycznie wpływ płacy minimalnej na zatrudnienie.

Od czasu przełomowych badań Carda i Krugera odnośnie wpływu zmiany płac minimalnych na zatrudnienie w fastfoodach w Pennsylvani i New Jersey podejście ekonomistów do płac minimalnych zmienia się. Trzydzieści lat temu środowisko było prawie całkowicie krytyczne, dziś zdania na temat efektów wprowadzania płacy minimalnej są podzielone. Szala powoli przechyla się na stronę jej zwolenników, dla których przypadek niemiecki jest kolejnym argumentem w dyskusji.

O ile w 1978 roku 90 proc. ekonomistów twierdziło, że płaca minimalna obniża zatrudnienie wśród pracowników niewykwalifikowanych, to w 1990 roku już tylko 79 proc. ankietowanych zgadzało się z tą tezą, a w roku 2000 45,6 proc. zgadzało się z nią w pełni, a 27,9 proc. z pewnymi zastrzeżeniami. W Stanach Zjednoczonych laureaci Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii podpisują petycję popierającą jej wzrost.
Krótka historia niemieckiej płacy minimalnej

Debata z różną intensywnością toczy się w Niemczech od około dwudziestu lat, od kiedy zaczął spadać poziom objęcia pracowników układami zbiorowymi. W 1990 roku wynagrodzenie 90 proc. pracowników w byłych Niemczech Zachodni było ustalane poprzez układy zbiorowe. W 2013 roku liczba ta spadła do 52 proc. w landach Niemiec Zachodnich i do ledwie 38 proc. na terenie byłej NRD. Pozostali pracownicy pozbawieni byli jakiejkolwiek formy minimalnego wynagrodzenia.

Kontrowersje dotyczyły również ewentualnego zróżnicowania poziomu płacy minimalnej. 25 lat po zjednoczeniu Niemiec wciąż występują znaczne różnice między poziomem życia w landach byłego NRD i RFN. Niektórzy eksperci proponowali oddzielne stawki minimalne dla obu części Niemiec, a niektórzy wyższe płace minimalne dla bogatych miast (np. Monachium). Ostatecznie uznano jednak, że praca jest warta tyle samo niezależnie od miejsca jej wykonywania i zdecydowano się na jedną stawkę płacy minimalnej.

Źródło nieznane