Forsal logo

Sędziowie murem za Trybunałem Konstytucyjnym

Trybunał Konstytucyjny
Trybunał Konstytucyjny/Wikimedia Commons
Sędziowie Naczelnego Sądu Administracyjnego i sądów wojewódzkich będą respektować nieopublikowane wyroki TK. Tak wynika z sondy przeprowadzonej przez DGP po wczorajszej uchwale kolegium NSA.

Sama uchwała niczego nie przesądza, bo ma raczej charakter opinii, na co wskazuje podstawa jej wydania – art. 47 par. 1 pkt 5 prawa o ustroju sądów administracyjnych. Zapadła, bo taka była presja środowiska sędziowskiego. Nie jest to uchwała, tylko kolegium tego sądu. Z jednej strony podkreśla się w niej, że orzeczenia trybunału podlegają niezwłocznemu ogłoszeniu, bo wymaga tego art. 190 ust. 2 konstytucji, z drugiej stwierdza, że „nigdy w judykaturze sądów administracyjnych nie budził wątpliwości charakter orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego, które zgodnie z art. 190 ust. 1 konstytucji mają moc powszechnie obowiązującą i są ostateczne”.

Jak zatem będą orzekać sami sędziowie? – Będę brał pod uwagę nieopublikowane, bowiem za trafną uznaję wykładnię przyjętą w uchwale Zgromadzenia Ogólnego Sądu Najwyższego – stwierdza krótko sędzia prof. Zbigniew Kmieciak. – Poza tym brak publikacji wyroku TK postrzegam jako ewidentne zaniechanie władzy wykonawczej.
Zdaniem prof. Kmieciaka uwzględnianie nieopublikowanych wyroków TK przez sądy powszechne i administracyjne pozwoli zachować spójność orzecznictwa, nawet jeśli administracja nie będzie wykonywała wyroków sądowych. – Jeśliby do tego doszło, to zostaną zachwiane fundamenty państwa – podkreśla.

Profesor Kmieciak zwraca jednak uwagę, że zarówno uchwała jak i jak uchwała kolegium NSA dają sądom jedynie pewne wskazówki. – Organy te bowiem nie mogą ingerować w sferę niezawisłości orzekania przez poszczególne składy orzekające – stwierdza sędzia Kmieciak.

Wątpliwości co do stosowania nieopublikowanych wyroków nie ma też były wiceminister sprawiedliwości, a obecnie sędzia WSA w Lublinie Grzegorz Wałejko. – Dlaczego, orzekając w sprawie, nie miałbym respektować takich wyroków? – pyta retorycznie. – W momencie ogłoszenia przez trybunał wyroku na sali sądowej jest on w znaczeniu proceduralnym wyrokiem ogłoszonym, a więc istniejącym i wywołującym wszelkie skutki prawne, jakie z tego wynikają, w szczególności skutek zniesienia domniemania konstytucyjności zakwestionowanego aktu prawnego – mówi sędzia Wałejko.

Podkreśla, że czym innym jest brak publikacji wyroku w dzienniku urzędowym. – Oznacza to, że zakwestionowany przepis jedynie formalnie pozostaje w porządku prawnym. Jeśli więc trybunał orzeknie na sali o niezgodności z konstytucją danego przepisu, to istnieje domniemanie, że jest on niezgodny z konstytucją i należy to stanowisko respektować. Dotyczy to z całą pewnością sądów, ale w moim przekonaniu także organów administracji publicznej – mówi sędzia Wałejko.

Marek Zirk-Sadowski wypowiada się bardziej ostrożnie. – Nas się poznaje po owocach – mówi. Sugeruje więc, aby czekać na orzeczenia poszczególnych składów sędziowskich w konkretnych sprawach. – Podstawą naszej wiarygodności jest to, że przed wyrokami nie wydajemy opinii – podkreśla prezes NSA.

>>> Czytaj też: Austria: Niemcy mieszają się w nasze sprawy. "Nie potrzebujemy rozkazów z Berlina"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Katarzyna Jędrzejewska
Katarzyna Jędrzejewska

Katarzyna Jędrzejewska – od kilkunastu lat związana z wydawnictwem Infor. Redaguje bieżące strony Dziennika Gazety Prawnej dotyczące podatków i rachunkowości. Podatkami zajmuje się, z przerwami, od ponad 30 lat,  jednak ze względu na liczne zmiany w tej gałęzi prawa, wciąż czuje niedosyt wiedzy. Stara się to nadrabiać dodatkowymi studiami i szkoleniami.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraZakaz amortyzacji mieszkań obowiązuje wszystkich. Podatnicy w większości przegrywają »
Urszula Wróblewska

Absolwentka wydziału dziennikarstwa i nauk politycznych, kierunek polityka społeczna. W latach 1990-1993 wiceprzewodnicząca samorządu studenckiego na wydziale dziennikarstwa i nauk politycznych Uniwersytety Warszawskiego, członek komisji rekrutacyjnej i stypendialnej. Praca zawodowa: 1994 -1996 r. - dziennikarka działu stołecznego Trybuny, 1996 – 1998 r. -dziennikarka działu stołecznego Życia Warszawy, 1998- 2002 r. – dziennikarka, redaktor w dziale stołecznym Trybuny, współpraca z Tygodnikiem samorządowym, 2002-2003 r. - sekretarz Tygodnika samorządowego, 2003 – 2006 r. - redaktor, kierownik działu stołecznego w Życiu Warszawy, 2006-2009 r. - redaktor i kierownik działu warszawskiego Dziennika, współpraca z Tygodnikiem Powszechnym, Presserwisem, 2009 -2010 r. - redaktor w dziale krajowo-politycznym Dziennika Gazety Prawnej, 2010 -2011 r. – redaktor działu podatkowego Dziennika Gazety Prawnej.

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj