Trudno udowodnić manipulację na giełdzie

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
4 grudnia 2008, 05:28
Zawiadomienia KNF do prokuratury
Zawiadomienia KNF do prokuratury/DGP
Udowodnienie JP Morgan Securities manipulacji na giełdzie będzie trudniejsze niż w sprawach, które do tej pory trafiały do prokuratury.

Komisja Nadzoru Finansowego potrzebowała ponad tygodnia na przedstawienie rynkowi swojej interpretacji zdarzeń na fixingu kończącym sesję 12 listopada. Tego dnia duże zlecenie kupna akcji spółek z WIG20 wyciągnęło indeks tuż przed zamknięciem o ponad 4 proc. w górę. Złożył je londyński JP Morgan Securities. Komisja uznała, że postępowanie osoby działającej w imieniu firmy mogło być manipulacją instrumentem finansowym i przekazała sprawę do Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

- Prokuratura zapewne zdecyduje o wszczęciu postępowania, choćby z powodu zainteresowania mediów i zdecydowanego stanowiska KNF. Postępowanie nie będzie łatwe - mówi Adam Ruciński z kancelarii Ruciński i Wspólnicy.

Prokuraturze w przeprowadzeniu śledztwa będzie przeszkadzał nie tylko brak biegłych, ale też fakt, że zlecenie pochodziło z zagranicy.

- Gdyby sprawa trafiła na zdeterminowanego przedstawiciela prokuratury, który będzie współpracował z instytucjami unijnymi i nadzorem brytyjskim, jest szansa na jej spektakularne zakończenie. Ale jeśli postępowanie będzie przypominało dotychczasowe praktyki, nic z tego nie wyjdzie - mówi Grzegorz Zalewski, ekspert DM BOŚ.

Według rzecznika Prokuratury Okręgowej w Warszawie Mateusza Martyniuka podejrzenie o manipulację przedstawiciela zagranicznej instytucji to niewątpliwa niedogodność, ale nie przeszkoda.

Nadziei na sprawne postępowanie nie dają wcześniejsze sprawy. Przykład: nierozstrzygnięta historia jednej z najgłośniejszych manipulacji na GPW, z 4 lutego 2004 r. Na tej sesji, między godz. 15.16 a 15.18, kurs marcowych kontraktów terminowych na WIG20 spadł o 6,6 proc., a potem wzrósł o 17 proc. Zmiany były efektem dwóch dużych zleceń na zakup i sprzedaż kontraktów po każdej cenie. Straty inwestorów oszacowano na ponad 5 mln zł. Za to inwestor z Wysp Dziewiczych miał zarobić 2,6 mln zł. W manipulację zamieszany był makler z krajowego biura maklerskiego. Akt oskarżenia w tej sprawie trafił do Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieścia 29 listopada 2005 r.

- Do tej pory nie wyznaczono terminu pierwszej rozprawy - mówi Łukasz Dajnowicz z KNF.

Postępowania w sprawach dotyczących manipulacji instrumentami finansowymi z reguły zajmują kilka lat. Ostatni wyrok, z 8 sierpnia 2008 r., dotyczący manipulacji akcjami firmy ZPUE zapadł sześć lat po tym, jak Komisja zawiadomiła prokuraturę, która akt oskarżenia skierowała do sądu w lipcu 2005 r. Sąd uznał za winnych dwóch oskarżonych i wymierzył im kary 250 tys. zł i 60 tys. zł grzywny. Wyrok jest nieprawomocny, oskarżeni złożyli apelacje.

Wszystkie zawiadomienia o podejrzeniu manipulacji, jakie w 2007 roku złożyła KNF, dotyczyły GPW. Trzy z czterech tegorocznych dotyczą NewConnect. Postępowania toczą się we wszystkich sprawach, a w dwóch prokuratura przesłała do sądu akt oskarżenia.

FILIP GORCZYCA

menedżer w zespole ds. rynków kapitałowych PricewaterhouseCoopers.

Manipulacje kursem akcji są w każdym kraju niezwykle trudne do udowodnienia, choć wszystko zależy od danego przypadku. Jeśli mamy do czynienia z grupą przynajmniej dwóch podmiotów, które poprzez zawierane na rynku transakcje starają się wpłynąć na bieżący kurs giełdowy, sprawa jest nieco łatwiejsza niż w przypadku, gdy dany podmiot działa w pojedynkę. W takich sytuacjach wykazanie manipulacji stanowi niemal zawsze bardzo duże wyzwanie dla organów ścigania i postępowania rzadko kończą się wyrokami skazującymi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: GP/forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj