"Bardzo intensywnie pracujemy, w porozumieniu z szefami spółek górniczych, nas przyjęciem rozwiązań organizacyjnych i prawnych do tego, żeby polepszyć sytuację ekonomiczną polskiego górnictwa węglowego. Te prace są dalece zaawansowane, one toczyły się przez wiele ostatnich tygodni i (...) w perspektywie kilku tygodni będziemy gotowi do tego, żeby taki całościowy program, wraz z rozwiązaniami legislacyjnymi i bardzo dokładnymi wyliczeniami finansowymi, przedstawić" - powiedział we wtorek wicepremier w Katowicach.

"Ministerstwo przygotowuje całościowy program dla całego sektora górnictwa węglowego. Ten program będzie mógł być zaprezentowany do końca czerwca" - ocenił Sasin, który - jako szef Ministerstwa Aktywów Państwowych - nadzoruje spółki węglowe. Minister nie mówił o szczegółach przygotowywanego planu dla branży górniczej.

Sasin uczestniczył we wtorek w Katowicach w posiedzeniu regionalnego sztabu kryzysowego, którego głównym tematem była sytuacja w pięciu kopalniach, będących obecnie ogniskami rozprzestrzeniania koronawirusa. Wicepremier przyznał, że epidemia pogorszyła sytuację górnictwa, a - jak mówił - "zastopowanie gospodarki spowodowało bardzo istotne zmniejszenie zapotrzebowania na węgiel, w ślad za zmniejszeniem zapotrzebowania na energię".

Reklama

"To oczywiście pogłębiło problemy w spółkach górniczych, szczególnie w Polskiej Grupie Górniczej i w spółce Tauron Wydobycie" - ocenił minister. Przypomniał, że zarządy obu firm zaproponowały programy oszczędnościowe, zakładające ograniczenie czasu pracy i wynagrodzeń o 20 proc. Związkowcy z PGG przyjęli takie rozwiązanie na miesiąc, a związki z Tauron Wydobycie - na trzy miesiące.

"To spowoduje, że również te dwie spółki będą mogły skorzystać z rozwiązań finansowych, wsparcia finansowego, przewidzianych w ustawach antykryzysowych" - podkreślił Sasin.

Przypomniał, że w zawartym w miniony piątek porozumieniu między związkowcami a zarządem PGG ustalono, że w najbliższym czasie (do 10 czerwca - PAP) zarząd przedstawi związkom plan funkcjonowania tej spółki do końca tego roku. Natomiast resort aktywów pracuje nad całościowym programem dla górnictwa. "W tej chwili bardzo intensywnie pracujemy nad takim całościowym projektem jeśli chodzi o restrukturyzację górnictwa - nie tylko poszczególnych spółek, nie tylko Polskiej Grupy Górniczej" - powiedział minister.

Związkowcy z Polskiej Grupy Górniczej postulowali wcześniej, by zarząd i właściciel spółki (resort aktywów państwowych) przedstawili szerszy program naprawczy dla PGG, gwarantujący ustabilizowanie sytuacji i utrzymanie miejsc pracy. Chcieli, aby taki program, dotyczący przyszłości kopalń, powstał do 4 maja. Zarząd nie przedstawił wówczas takiego programu, tłumacząc, że byłoby to nieodpowiedzialne wobec nieprzewidywalności przyszłego zapotrzebowania na energię i węgiel. W ubiegłotygodniowym porozumieniu kierownictwo firmy zadeklarowało jednak, że do 10 czerwca przedstawi "plan funkcjonowania" spółki do końca 2020 r.

Związkowcy - jak informowali wcześniej nieoficjalnie - chcieliby poznać stanowisko resortu aktywów państwowych oraz zarządu PGG wobec pojawiających się w ostatnim czasie doniesień dotyczących możliwych zmian strukturalnych w górnictwie, np. potencjalnego skupienia wszystkich aktywów węglowych (PGG, JSW, Tauron Wydobycie i Węglokoks Kraj) w jednym podmiocie pod roboczą nazwą Polski Węgiel.

Przed kilkoma dniami prezes Polskiej Grupy Energetycznej Wojciech Dąbrowski w rozmowie z agencją Bloomberg ocenił, że przeniesienie aktywów węglowych do jednej państwowej spółki byłoby rozsądne. "To zdecydowanie ciekawy, rozsądny pomysł i jedna z możliwych opcji. Myślę, że wkrótce rozpoczną się rozmowy o zmianach w tym kierunku. Oczywiście decyzja nie należy do nas - muszą ją podjąć politycy" - mówił prezes PGE. Przedstawiciele górniczych związków odebrali tę wypowiedź prezesa dużej państwowej firmy energetycznej, której spółka zależna należy do wiodących akcjonariuszy PGG, jako zapowiedź możliwych zmian strukturalnych.

Związkowcy chcieliby też jasnej deklaracji dotyczącej przyszłości przynoszących straty kopalń, m.in. Ruda w Rudzie Śląskiej (w jej skład wchodzą ruchy Pokój, Bielszowice i Halemba), Sośnica w Gliwicach, Wujek w Katowicach czy Bolesław Śmiały w Łaziskach Górnych; w tym kontekście wymienia się też dwie kopalnie spółki Tauron Wydobycie. Związki obawiają się decyzji o likwidacji niektórych zakładów, co oznaczałoby utratę nawet ponad 20 tys. miejsc pracy w branży.

>>> Polecamy: Koronawirus na Śląsku: 799 górników i ponad 650 członków ich rodzin zakażonych Covid-19