Czy Polska stanie w ciemnościach? Rząd przygotowuje się na najgorsze

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
30 czerwca 2025, 16:01
blackout, świece, prąd
Czy Polska stanie w ciemnościach? Rząd przygotowuje się na najgorsze/Shutterstock
Rząd pracuje nad pakietem zmian w przepisach energetycznych, który ma zapobiec potencjalnym blackoutom. Wśród rozważanych rozwiązań są m.in. nowe zasady przyłączania do sieci oraz lepsze wykorzystanie nadwyżek energii elektrycznej.

Jak powiedziała w poniedziałek dziennikarzom ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska, cele zostały zdefiniowane. Chodzi o to, żeby implementować działania na różnych poziomach; są elementy, które można uregulować na poziomie wytwórców energii, są elementy, które wymagają zmian rozporządzeń, ale i takie, które wymagają zmian ustawowych - zaznaczyła. Mogą to też być np. rekomendacje czy nowe narzędzia regulacyjne.

Nowe regulacje dla sieci i energetyki

Pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Wojciech Wrochna poinformował, że pakiet miałby dotyczyć pięciu głównych obszarów. Pierwszym jest zmiana systemu wydawania warunków przyłączenia do sieci i podporządkowania temu kierunku rozwoju Krajowego Systemu Elektroenergetycznego. Drugi to zwiększenie zdolności kraju i gospodarki do zagospodarowania nadwyżek energii elektrycznej. Kolejnym jest poprawa odporności cybernetycznej oraz fizycznych urządzeń włączonych do KSE. Czwarty obszar to integracja działań operacyjnych oraz rozwojowych w zakresie zapewnienia bezpieczeństwa krajowego systemu elektroenergetycznego, co dotyczy głównie współpracy operatorów: przesyłowego i dystrybucyjnych. Ostatnim jest dostosowanie sektora energetycznego do rzeczywistości technicznej, co zawiera m.in. elementy deregulacji.

Operatorzy mają zyskać większy wgląd w sieci dystrybucyjne

Te pięć obszarów jest podzielone na kilkanaście różnych pomysłów wdrożeniowych. Częściowo trzeba je zapisać w ustawach, czasami wystarczą zmiany w instrukcjach ruchu w sieciach - wyjaśnił Wrochna. Dodał, że generalnie chodzi o to, żeby operator przesyłowy zdecydowanie więcej widział o tym, co się dzieje na poziomie sieci dystrybucyjnych.

Chodzi o to, aby systemy dystrybucyjne były możliwe do obserwacji aż do samego dołu - wyjaśnił prezes operatora przesyłowego PSE Grzegorz Onichimowski. Jak dodał, dziś w polskim systemie jest 12 GW mocy fotowoltaicznych na najniższym poziomie, czyli u prosumentów. "Trzeba mieć świadomość, że dzisiaj to, co jest na dachach domów jednorodzinnych, potrafi zaburzyć systemy europejskie. Musimy mieć pewne narzędzia do tego, żeby to obserwować" - podkreślił. Jak dodał, chodzi też o uporządkowanie sfery przyłączeń, ponieważ dziś operator wydał warunki przyłączenia na ok. 100 GW różnych mocy, ale, w jego ocenie, na pewno tyle nie powstanie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj