Akcje GM wzrosły ponad dwukrotnie od początku kwietnia – a był to trudny czas dla producentów samochodów z powodu pandemii Covid-19. Jak pisze redakcja CNN, nie jest to porównywalne z 373 proc. wzrostem akcji Tesli w tym samym czasie, jednak zysk General Motors prześciga większość tradycyjnych producentów samochodów. Fakt, że GM dąży do elektrycznej przyszłości i inwestuje w nową generację akumulatorów elektrycznych oraz pojazdów również podbija zainteresowanie akcjami.

„General Motors jest jednym z niewielu [producentów samochodów], który pokazuje namacalne postępy w przejściu na EV-y” – skomentował Adam Jonas, analityk z Morgan Stanley po tym, jak pod koniec ubiegłego miesiąca GM ogłosił, że zainwestuje 2 mld dolarów w budowę elektryków w zakładzie w Tennessee. W zeszłym miesiącu firma przedstawiła elektryczny pickup Hummera, który ma być w sprzedaży do końca przyszłego roku.

„GM może być głównym graczem na rynku EV z Teslą” – napisał analityk technologii Wedbush, Daniel Ives. Według niego Hummer EV będzie jednym z podstawowych modeli w ramach 20 miliardów dolarów, które GM przeznacza na elektryczne auta. Producent zaś powiedział, że w ciągu najbliższych pięciu lat ma zamiar sprzedać 1 milion pojazdów elektrycznych rocznie na rynku chińskim i amerykańskim. „GM ma duże szanse na zdobycie pozycji głównego gracza na rynku pojazdów elektrycznych w ciągu następnej dekady” – dodał Ives.

Ale GM odnotował więcej porażek niż sukcesów w swoich wysiłkach na polu aut elektrycznych (można tu wspomnieć o EV1 – samochód elektryczny, który koncern wprowadził w 1996 roku, a następnie szybko porzucił). To sprawiło, że entuzjaści samochodów elektrycznych i hybrydowych niechętnie odnosili się do firmy przez następne dziesięciolecia. GM nadal praktycznie wszystkie swoje pieniądze firma zarabia na tradycyjnych pojazdach napędzanych gazem, takich jak pełnowymiarowe pickupy i SUV-y.

Reklama

Produkowany przez GM Chevrolet Bolt EV jest najlepiej sprzedającym się pojazdem elektrycznym na rynku amerykańskim, który nie jest Teslą, ale nadal stanowi mniej niż 1 proc. ogólnej sprzedaży GM w USA. Dyrektor generalna Mary Barra podkreśla jednak, że duża sprzedaż tradycyjnych samochodów ciężarowych i SUV-ów jest tym, co da firmie środki finansowe potrzebne do przejścia na elektryczność.

Jednym z powodów, dla których zainteresowanie inwestorów pojazdami elektrycznymi rośnie jest fakt, że Tesla udowodniła, że mogą one być bardziej opłacalne niż tradycyjne pojazdy napędzane benzyną. „Pojazdy elektryczne wymagają około 30 proc. mniej pracy oraz znacznie mniej części etc. w procesie produkcji, w porównaniu z pojazdami z silnikiem spalinowym. To będzie kolejnym czynnikiem powodującym, że pojazdy elektryczne będą tańsze w perspektywie średnioterminowej” – napisał Jonas. Oprócz dążenia do walki ze zmianami klimatycznymi, GM zamierza też poprawić swoje wyniki finansowe. I to również wyjaśnia, dlaczego ci, którzy chcą inwestować w pojazdy elektryczne, zwracają się ku jednemu z najstarszych producentów samochodów.